ideologia



share

Czy będą kredki i „Imagine”? Tak od wielu miesięcy wyglądają pierwsze reakcje na kolejne zamachy terrorystyczne z udziałem islamskich radykałów. Świadczy to, że ludzie zgodnie z przewidywaniami przyzwyczaili się do zjawisk, które tylko przez chwilę wywoływały sensację. Nawiasem mówiąc nie ma żadnych kredek i zawodzenia pacyfistycznych piosenek przy pianinie, co tylko uzupełnia i podkreśla wyżej postawioną tezę. Inżynierowie społeczni doskonale wiedzą, że znaną technologią gotowania żaby, można uzyskać prawie każdy cel i uformować populację zgodnie z założeniami. Jakie są cele ludzi, którzy stoją za systematycznymi zamachami z udziałem islamistów, też pisało się wiele, ale tylko w niszowych miejscach pisze się prawdę.



Motto: „Porównywanie buntu pokolenia „Jarocina”, do imprezowania pokolenia „Przystanku Woodstock”, to socjologiczna brednia”. Proszę nie wyłączać i nie regulować monitorów, to naprawdę będzie inny felieton, niż się można domyślać i obawiać. Jestem pokoleniem „Jarocina”, 28 lat temu miałem długie włosy, ważyłem 60 kg i buntowałem się dosłownie przeciwko wszystkiemu i wszystkim. Okres dojrzewania w moim wykonaniu przypominał mieszankę „Lotu nad kukułczym gniazdem” i „Zbrodni i kary”. Z takim wrednym charakterem i w tamtym czasie musiałem trafić na legendarny „Jarocin”. Załapałem się na jedną z ostatnich edycji i prawdę mówiąc to już nie było to, co znałem z opowieści starszych kolegów.



share

Rzeczy trzeba nazywać po imieniu, zamiast się pieścić w tańcu. Ile razy można pisać o tym samym, wszyscy dokładnie widzą, nawet ci, którzy udają głupich, co jest przyczyną i skutkiem terroryzmu w Europie. Wiadomym jest też, że to nie przypadek, ale polityka po obu stronach. Legenda ISIS to szmelc dla naiwnych, te dzikusy nie zrobiłby nic bez potężnego wsparcia ze strony światowych ideologów postępu i równości. Gdyby tylko potraktowano islamskich bandytów tak jak traktuje się katolików, to już mielibyśmy o połowę mniej zamachów.

Strony