ideologia



share

Jeśli mam być szczery, jak zawsze, to w ogóle nie mam ochoty na pisanie o francuskich wyborach prezydenckich. Temat jest nudny i przerabiany na wszystkich portalach, ale postaram się znaleźć nową perspektywę, która pozwoli przetrwać Czytelnikom i autorowi. Jeszcze przed pierwszą turą było jasne, że we Francji trwa walka o dominację w ramach kondominium. Na wygraną mieli szansę wyłącznie kandydaci Niemiec i tutaj Macron wcale nie był jedyny, równie dobrze nadawał się Fillon albo kandydaci radzieccy, gdzie również Francuzi mieli do wyboru dwie wersje: narodową Le Pen i komunistyczną Melenchon. Posiadając tę minimalna wiedzę nie potrzeba większych analiz, żeby dojść do jednego słusznego wniosku – Francja to kolonia.



share

Każdy socjolog, ale też człowiek myślący logicznie i posiadający doświadczenie życiowe doskonale wie, że coś takiego jak poglądy polityczne i szerzej system wartości, nie zmieniają się jak moda. Zawsze na tę powszechnie znaną prawdę można odpowiedzieć rytualnym zdaniem, a ja mam szwagra, który był komunistą i teraz jest narodowcem. Gratuluję szwagrowi, jednak generalnie ani partie ani elektoraty nie przekształcają się w komunistów w zależności od sezonu politycznego. Poglądy polityczne, które mieszczą się w światopoglądzie, to jedne trwalszych ludzkich postaw. Istnieje cała biblioteka poświęcona wyłącznie temu, że po trzydziestym roku życia zmiana sposobu myślenia i postrzegania rzeczywistości albo nie jest możliwa albo dokonuje się pod wpływem ciężkich doświadczeń.



share

Wszystkie prawdy objawione marksistowskiego doktrynera Balcerowicza praktycznie w całości poszły się… poszły sobie w siną dal. Za chwilę przejdę do szczegółów, ale wcześniej chciałbym podkreślić rzecz generalną. Co najmniej jedno pokolenie zapłaciło za doktrynerską i grabieżczą politykę tego człowieka, który nigdy o ekonomii nie miał bladego pojęcia i zawsze realizował ideologiczne utopie swoich zwierzchników. Dlaczego akurat na Balcerowicza padło prawdę mówiąc nie wiem do dziś. Przed 1989 rokiem nikt o nim specjalnie nie słyszał, dopiero po latach można było wyczytać tu i ówdzie, że w tamtym czasie do zasług przypisano mu uczestnictwo w zespole doradczym, który miał nadać ludzką twarz propagandzie sukcesu pod rządami towarzysza Edwarda Gierka.

Strony