interesy



share

Jeśli ktoś będzie chciał mi zarzucić wypisywanie banałów i truizmów, to się z nim zgodzę, ale zaraz potem zapytam dlaczego te banały nie są realizowane. 75 lat po wojnie wielu Polaków nie może wyjść ze zdziwienia, że Niemcy wykręcili się z czegoś, co miało być im na zawsze przypisane. Nie było w historii ludzkości większego ludobójstwa dokonanego na innych narodach niż niemieckie zbrodnie w latach 1939-1945 pod rządami Hitlera. Jedynie Stalin może się równać z Hitlerem, ale on mordował własny naród. Dziś mówi się o nazistach i podrzuca niemieckie obozy koncentracyjne Polsce. Jak to możliwe?



share

17 sierpnia 2017 roku ulicami Spandau – dzielnica Berlina – przemaszerowało kilkuset neonazistów. Marsz był poświęcony trzydziestej rocznicy samobójczej śmierci Rudolfa Hessa, który zszedł właśnie w berlińskim więzieniu, w dzielnicy Spandau. Hessa nie trzeba przedstawiać, ale być może tekst czyta poseł Szłapka albo inna nowoczesna lebiega, co to nie słyszała o Chełmońskim, to dopiszę, że był ludobójcą i jednym z czołowych przywódców Trzeciej Rzeszy.



share

Łezka się w oku kręci i nie jest to objaw niegdysiejszego wzruszenia, ale wręcz czegoś przeciwnego, co ma swoją nieprzyzwoitą nazwę. W starych złych czasach państwo dziennikarstwo trenowali swój ulubiony sport. Przez cały dzień, a często tygodniami czekali, co powie Kaczyński. Nie chodziło o konkretną wypowiedź, ta kwestia była w ogóle nieistotna, najważniejsze, żeby Kaczyński coś powiedział. Oczekiwania były tak duże i przechodzące w taką paranoję, że to właśnie tej dyscyplinie zawdzięczamy nowy związek frazeologiczny – nienawistne milczenie. Padły te wiekopomne słowa, gdy lider PiS postanowił na dłuższy czas się wyciszyć i udać na zasłużony odpoczynek.

Strony