IPN



share

W polskiej debacie publicznej gnieździ się mnóstwo kalek językowych i moralizatorskich, od których treść żołądka podchodzi pod krtań. Jedną z takich kalek jest kombatanckie alibi. Z chwilą, gdy ktoś znany z czegoś, palnie oczywistą bzdurę albo co gorsze popełnił haniebny czyn, niemal wszyscy komentatorzy budują wstępniaki. Szanuję człowieka za jego dorobek, ma piękny życiorys, ale… Takie mdłe alibi pojawia się prawie zawsze i dotyczy prawie każdego, od Wałęsy, przez Frasyniuka, aż po jakiegoś przepitego piłkarza, który kiedyś strzelił dla Polski gola. A zatem, cytując klasyka, czniam wstępniaki! Czniam zamierzchłe zasługi w obliczu konkretnej szkody.



share

„Izrael nie chce polskie pieniondze”- twierdzi Anna Atari w rozmowie z Anne Appelbaum, po mężu Sikorka.

ANNE APPLEBAUM: Witam serdecznie słuchaczy i panią Ambasador Anne Atari, w niezależnej redakcji Gazety Zaborczej, na szczęście jeszcze wolnej od macek PiSu.

ANNA ATARI: Schalom!



share

Miejmy nadzieję, że ta wielce spóźniona krucjata polskiej delegacji do Jerozolimy w celu wyzwolenia dobrego imienia Polski spod rzucanych kalumni, nie przemieni naszych krzyżowców w pokutnych biczowników. Trzeba bowiem pamiętać, że w Ziemi Świętej różne cuda już się zdarzały, a jednym z nich było powstanie Państwa Izrael, do czego przyczynili się wyszkoleni w II RP jego ojcowie założyciele.

Strony