kampania



share

Mógłbym przeprosić za bezpośredni tytuł, co zawsze zalatuje efekciarstwem, ale po pierwsze to prawda, a pod drugie ma zalatywać efekciarstwem, bo piszę dokładnie o takim polityku. Efekciarstwo i tchórzostwo to jedyne narzędzia polityczne, jakimi Tusk się posługiwał od zawsze i jeśli komuś się wydaje, że to przerysowana ocena, proszę by cierpliwie poczekał, wszystko się w szczegółach wyjaśni. Po łódzkim przemówieniu z kartki, gdzie podano same odgrzewane kotlety o europejskiej Polsce i kapusiu Wałęsie, który znów jest jedynym bohaterem nowoczesnych Polaków, media od lewa do prawa ogłosiły oficjalny start Tuska w wyborach prezydenckich. Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura!



share

W polityce nie ma przypadków i zbiegów okoliczności, są tylko i wyłącznie zaplanowane bitwy i wojny. Rzecz jasna dotyczy to dużych operacji, nie incydentów, które mogą się zdarzyć. Na 12 godzin przed ciszą wyborczą TSUE wysyła do Polski całkowicie bezprawne postanowienie ingerujące w polski ustrój sądowniczy i polityczny, w takim zakresie, w jakim nie ma prawa ingerować żaden podmiot zewnętrzny na terenie suwerennego państwa.



share

Pół dnia myślałem nad tematem do nowego felietonu i nie jest to kryzys twórczy, czy zmęczenie, chociaż nie przeczę, czasami chciałbym odpocząć i to na parę tygodni. Nic z tego, z czegoś trzeba żyć i coś trzeba robić, a ponieważ żyję z „hejtu”, to bez względu na pokusy i brak tematów, muszę brać się do roboty. Myślałem, myślałem i nic nie wymyśliłem, dlatego z góry uprzedzam, że dzisiejszy felieton będzie o niczym, czyli o kampanii wyborczej. Siedzę w Internecie i polityce dobre 15 lat i takiej posuchy naprawdę nie pamiętam, żadnych emocji, żadnej walki na noże, a zamiast tego pogodzenie się z nieuchronnym losem.

Strony