kampania



share

Z uporem maniaka potarzam, że w polskiej polityce rządy nie upadają od wielkich afer, w tym skandali obyczajowych, co na świecie jest normą, w Polsce rządy padają ze śmiechu. Dosłownie parę godzin temu prokuratura wystąpiła z wnioskiem o areszt wobec Konrada K. i Piotra B., w sprawie GetBack, takiego drugiego Amber Gold. No i co? No i pies z kulawą nogą nad kolejną aferą się nie pochyla. Wprawdzie pojawiają się informacje, ale gdzieś w środku łamów i robią za wypełnienie wierszówki. Z drugiej strony na tapecie mamy dwie takie sobie sprawy, które urosły do rangi tematów dnia.



share

W roku 2005, parę miesięcy po wyborach zbudowano dwa profile. Pierwszym był profil Jarosława Kaczyńskiego, drugim profil wyborców PiS. Jeśli chodzi o Kaczyńskiego to wszystko jest jasne, mały i niski, bezzębny w obłoconych mokasynach, nienawistny stary kawaler, bez konta i prawa jazdy, mieszkający z kotem i śpiący do południa. W przypadku wyborcy PiS też wielkiej finezji nie było i nie ma, tytułowe „przymioty” robiły za całą charakterystykę i były powtarzane do znudzenia, a w końcowej fazie wbrew oczywistym faktom.



share

Mało kto wie albo pamięta o dwóch dość istotnych rzeczach. Po pierwsze kampania do wyborów samorządowych jeszcze oficjalnie nie ruszyła, o czym bezskutecznie przypomina szef PKW Wojciech Hermeliński. Po drugie jak dotąd jedyna wpadka, nie tyle samego Patryka Jakiego, co jego sztabu przepadła w czeluściach Internetu. Kto w ogóle pamięta o co chodziło? O zdjęcie Pragi, ale tej czeskiej, nie dzielnicy Warszawy, które się pojawiło w spocie Jakiego. Zupełnie inaczej sprawy się mają w przypadku Rafała Trzaskowskiego, tutaj nikt niczego nie zapomina i wszyscy mają świeże odcinki kabaretu na bieżąco.

Strony