kłamstwa



share

Powtarza się schemat pułapka, w który nieustannie wpadają ludzie podatni na odbiór bodźców zastępujących myślenie. Facet działa tak, że gdy zobaczy gołą babę to dookoła może się palić i nic innego facet nie dostrzeże. Dokładnie tak wygląda percepcja masowego odbiorcy i inżynierowie dusz doskonale wiedzą, jak tę słabość wykorzystać. Najważniejszy jest pierwszy komunikat, prosty, obrazowy, przemawiający na poziomie symboli czytelnych dla wszystkich. Idealnie wpisuje się w ten schemat-pułapkę protest rodziców i niepełnosprawnych dzieci, w którym sprzedano ludziom nieprawdopodobną ilość kłamstw i półprawd, czego ludzie nie zauważyli.



share

Nie wiem, który to już raz sprawdza się zasada, że najważniejszy jest pierwszy przekaz i „argumenty”, które sprzedaje się publice. Mętne wystąpienie Andrzeja Dudy uzasadniające weto ustawy degradacyjnej sprzedało publice bardzo prosty „argument” – nie ma trybu odwoławczego. Wszyscy, którzy o prawie mają takie pojęcie, jak piszący te słowa o neurochirurgii, zakodowali sobie ten „zarzut” i obojętnie, czy są zwolennikami, czy przeciwnikami weta Dudy, powtarzają go jak mantrę. Tymczasem to jedno wielkie kłamstwo i to kłamstwo wypowiedziane z pełną premedytacją, bo jeśli nawet Andrzej Duda został doktorem prawa za masło i jajka, to podstawowe pojęcie prawne zna na pewno.

Ustawę, ze względu na kryterium trybu odwoławczego, podzielić można na dwie części. Pierwsza część to wyjątkowy zapis, czyli art. 2 ustawy, tutaj rzeczywiście nie ma żadnego trybu odwoławczego, bo po prostu nie może go być, a to z tej przyczyny, że:

Art. 2.



share

Liczmy wyłącznie na siebie, na „zwykłych” Polaków, bo na „profesorów” nie ma co liczyć! Człowieka można zabić nie tylko gazetą, ale sałatką. Profesor Krystynę Pawłowicz próbowano właśnie w taki sposób zamordować. Metod na zabijanie jest bez liku, Kaczyńskiego zabijano wzrostem, Macierewicza oszołomem, Jana Pawła II pedofilią. Mnie również próbowano zabić tysiącem słów, od nieroba po wariata, ale nadal żyję, podobnie jak przeżyli wszyscy wymienieni przeze mnie, z którymi nie śmiem się porównywać. Przeżyłem dlatego, że nie dałem się zabić, a im bardziej byłem zabijany, tym bardziej chciało mi się żyć. Prawdą jest, że człowieka da się zabić byle czym, jednak warto dodać jakiego człowieka. Pogubionego, zahukanego, przerażonego, słowem słabego!

Strony