kłamstwa



share

Ze sto tysięcy razy przypisywano mi rozmaite neologizmy z mową nienawiści na czele, ale dziś pierwszy raz piszę tekst, którego sednem jest nienawiść. Przyznaję otwarcie, nie umiem kłamać, że was nienawidzę. Słowo dobrałem precyzyjnie, nie chodzi o to, że się z wami nie zgadzam, że mam odmienne zdanie, że wyznaję inny system wartości. Po prostu was nienawidzę, za to kim jesteście, co robicie i przede wszystkim za to ile zła wyrządziliście. Nienawidzę politruków z Wyborczej, szczerą, niekłamaną nienawiścią, czasami zmuszam się do pogardy, ale w tym nie ma uczciwości intelektualnej, jedynie dyplomatyczny erzac. Nienawidzę was politrucy z TVN, tak samo, jak nienawidzę dresiarzy bijących swoje konkubiny, jak nienawidzę pijanych karczków wulgarnie zaczepiających kobiety na chodniku. Nienawidzę was politycy PO, Nowoczesnej i pochodne "autorytety", zmuszałem się do antypatii, ale nie pomogło, czuję się uczciwy wobec siebie tylko wtedy, gdy was nienawidzę.



share

Najbardziej krytycznym wskaźnikiem zmęczenia tematu, jest zmęczenie autora. Miałem dziś pisać o kolejnym kabarecie wystawionym przez gimnazjum im. Opozycji Totalnej, ale nie dam rady. Nie jestem w stanie się przemóc, bo i kabaret już nie śmieszy jeno nudzi. W ramach alternatywy dysonuję pierwszym prawomocnym orzeczeniem NSA, które stwierdza, że Fundacja WOŚP łamie ustawę o dostępie do informacji publicznej i w związku z tym sąd nałożył na kolegę Jurka karę. Podobnych orzeczeń będzie za chwilę kilka, ponieważ podstawa prawna wszystkich skarg wniesionych do WSA jest taka sama. Darowałem sobie jednak i tę sprawę, z tej samej przyczyny – mnie samego wygłupy Owsiaka męczą, a jeszcze czeka nas za parę dni finał hucpy, do którego będę musiał się odnieść.



share

Zgodnie z obietnicą publikuję nagranie zeznań Jerzego O. w Sądzie Okręgowym w Legnicy. Jest to jednocześnie odpowiedź na dyżurne pytania i kpiny dlaczego Matka Kurka przegrywa procesy. Proszę poświęcić te 2 godziny, a gwarantuję, że większość dojdzie do jednego wniosku. Jezus Chrystus z powództwa Judasza nie miałby szans w tym i wielu innych procesach, przy takich sądach. Zdaję sobie sprawę, że nawet wnikliwi obserwatorzy mogą się pogubić o jaki proces chodzi, bo jest ich w tej chwili cztery, ale to nie jest ważne. Nie chcę też niczego sugerować przy oglądaniu wystąpienia „szołmena”, poza kilkoma uwagami technicznymi. Proszę się uważnie wsłuchać w wypowiedzi Jerzego O. i skonfrontować je z tym co dyktuje sędzia do protokołu, a co zostało pominięte. W wielu momentach Jerzy O. zwyczajnie kłamie i to tak, że uszy więdną – sąd to „łyka”. Permanentnie powtarza się też i ze strony sądu i Jerzego O.

Strony