kod



share

Wczoraj tematem dnia była wizyta pary prezydenckiej w podrzędnej garkuchni, gdzie nigdy niczego nie spożyłem i nie spożyję, którą zakłóciła znana aktywistka KOD Katarzyna Kulerska, prywatnie córka wysoko postawionego polityka PO. Od samego początku, gdy tylko w Polsce pojawiły się te budki i lokale z paszą dla ludzi, nie stałem w kilometrowych kolejkach i nie podjeżdżałem samochodem pod okienka. Nie interesuje mnie to przede wszystkim kulinarnie, ale też kulturowo. Ludzie między innymi tym się odróżniają od zwierząt, że ze sposobu i jakości jedzenia uczynili element kultury, tradycji, a niektórzy nawet twierdzą, że sztuki, zresztą o sztuce kulinarnej mówi się powszechnie.



share

Jak ten czas szybko płynie i jak szybko sprawdzają się diagnozy. Dosłownie wczoraj pisałem publicznie, że w Polsce większość problemów i rozstrzygnięć przebiega spontanicznie, a dziś sam się rozwiązał protest niepełnosprawnego KOD w sejmie. Jakim cudem? Żadnym cudem, ale palcem Jonasza. Bolek Wałęsa odda niepełnosprawnemu KOD 100 milionów! Takie jaja! W Polsce jest dwóch byłych polityków, którzy kiedyś byli na szczycie i po zwolnieniu prezydenckiego urzędu zjechali na samo dno. Pewnie wszyscy wiedzą o kogo chodzi, jednak dla porządku dopiszę, że mowa o Aleksandrze „Alku” Kwaśniewskim i Lechu „Bolku” Wałęsie. Nie było takiej inicjatywy społecznej lub politycznej, która po dotknięciu przez tych dwóch osiągnęła cokolwiek albo chociaż przetrwała dłużej niż żywot motyla.



share

Na czele „ruchu społecznego”, który powstał ponad 2 lata temu stanął człowiek, którego według wszelkich definicji można nazwać pasożytem i oszustem łamiącym prawo. Jego postać stała się symbolem lewicowej i liberalnej walki o demokrację. Walka była tak zacięta i spontaniczna, że organizacja doczekała się własnego hymnu. Autorem hymnu podziemnego państwa konstytucyjnego został pospolity bandyta, stręczyciel i handlarz żywym towarem. Może dlatego ktoś nad tą całą demokratyczną patologią musiał czuwać i tak pojawiła się kolejna świetlana postać, lewy ochroniarz wielokrotnie skazany, za groźby karalne, naruszanie nietykalności cielesnej i jazdę pod pijaku.

Strony