kompleksy



share

Przez lata nauczyłem się tego, że z każdego kuriera przynoszącego prawdziwe, ale niewygodne wieści, robi się wariata. Nauczyłem się też olewać te tanie zagrywki i dlatego napiszę wprost. Z Nowogrodzkiej do Karnowskich poszedł gryps, napiszcie o nowelizacji IPN, że są sprawy ważniejsze i trzeba prowadzić realną politykę, słowem zbadajcie co tam elektorat odpowie. Sam fakt, że taki gryps poszedł świadczy, że proces przemiany partii PiS w Unię Wolności dla prawicy niestety postępuje.



share

Polska to jest dziwna kraj, jak mawiał były poseł PO. Właśnie sobie oglądam w telewizji lekarzy rezydentów. Gdybym przyleciał z kosmosu pół roku temu, aby zapoznać się z obyczajami Ziemian, to byłbym teraz święcie przekonany, że w Polsce jest czterech lekarzy rezydentów, a ich robota polega na gadaniu do mikrofonu. Nie jest to jedyna dziwna obserwacja z kosmicznej perspektywy. Dziś sąd wydał postanowienie, w który domaga się ukarania policjantów za działanie prewencyjne mające zapobiec starciom ulicznym dwóch zwaśnionych grup, przy czym policjanci powstrzymywali grupę nielegalnie demonstrującą.



share

Zastanawiałem się czy wracać do wywiadu Kaczyńskiego dla Gazety Polskiej, głównie dlatego, żeby nie doszło do przesycenia tematem, ale jakoś nie potrafię się oprzeć i jak nigdy dwa dni z rzędu piszę o tym samym. Właściwie nie o tym samym, będzie zupełnie inny tekst niż wczoraj, tylko punkt wyjścia ten sam. Jest już do dyspozycji cały wywiad, kto nie kupił gazety, ten bez trudu znajdzie go w Internecie. Nic mnie nie zaskoczyło, jak to u Kaczyńskiego bywa – wszystko jasne. W paru miejscach się ubawiłem, szczególnie, gdy Kaczyński podsumował nieobecność Tuska wiedzą, jaką Tusk pozyskał w czasie przesłuchań w prokuraturze. Jest jednak jedna rzecz, która szczególnie przykuła moją uwagę.

W pewnym momencie wywiadu Rachoń i Gójska-Hejke zapytali Jarosława Kaczyńskiego o słowa wypowiedziane przez Macrona:

Strony