Konwencja



share

Nie oglądałem konwencji PiS, siedziałem pod starą Fabią i wymieniałem miskę olejową, a do tego intercooler. Kogo to interesuje i kto zrozumiał o co chodzi, zwłaszcza z tym intercoolerem? Ano właśnie, tak to jest w polityce, że do ludzi trzeba mówić głosem biblijnym: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie”. Gdy się tylko wprowadza didaskalia na plan, pierwszy, gdy się mówi językiem „intercoolera” i szpanuje polityczną wyższością, zawsze i wszędzie efekt jest ten sam – ludzie odwracają się plecami. Z konwencji partyjnej to ewentualnie Kaczyńskiego można posłuchać.



share

Pisma sądowe najczęściej zaczynają się od sławetnego: „Na wstępie zważyć należy…” i gdyby ten wstęp zastosować do konwencji Platformy Obywatelskiej, to niestety byłby problem z rozwinięciem. Cóż takiego zważyć należy po obejrzeniu kolejnego odcinka tej samej komedii. W krótkiej formie imprezę da się podsumować jednym starym dowcipem. Jakiś sabotażysta wymyślił i przeprowadził całe przedsięwzięcie, może Jacek Kurski, bo Misiek Kamiński siedzi na politycznej kanapie i się po… drapie. Ciężkie postawiłem sobie zadanie na niedzielę, decydując się na pisanie o niczym, ale służba nie drużba, poza tym mam zamiar wydobyć z tej roboty sporo przyjemności.



share

Wczoraj nie było felietonu i co mnie cieszy, część Czytelników poczuła się zawiedziona. Zdarzyło się tak pierwszy raz od wielu lat, za co przepraszam i niestety kiepskie mam usprawiedliwienie. Mówiąc krótko wpadłem w niedyspozycję żołądkową, między innymi po wizycie w Lubinie. Pojechałem do siedziby KGHM na zakupy i akurat trafiłem na wielkie święto mieszkańców, którzy kłębili się wokół straganów postawionych w ramach „Dni miasta Lubina”. Lubię miejskie festyny, dla mnie to prawdziwa socjologiczna kopalnia, godzinami potrafię chodzić i podsłuchiwać nastroje społeczne, obserwować zachowania grupowe i masowe, bo to jednak coś innego. Co widziałem to opiszę i zacznę od topografii miasta. Klasyczny układ budowli, jakie powstały w ciągu 25 lat wolności. Dokładnie nie mierzyłem, ale wydaje mi się, że kwadrat, gdzie „dzieje się wszystko” ma bok o długości góra 2 km. I co znajdziemy w kwadracie?

Strony