kopacz



share

Tym jednym słowem podsumować można dzień dzisiejszy.
Po pierwsze dymisję złożył rząd Ewy Kopacz. Ewa Kopacz nigdy nie powinna była zostać premierem. Ewa Kopacz to kłamca smoleński. W tej szczególnej sprawie okłamała ona i sejm i obywateli i rodziny smoleńskie. Były to bezczelne kłamstwa na rympał, dotyczące i działań władz i sekcji zwłok i postępowania z trumnami. Powierzenie właśnie Kopacz funkcji premiera było świadectwem skrajnej degrengolady w sferze wartości rządzącej frakcji jak i skrajnej pogardy wobec obywateli.
Wraz z Kopacz i jej rządem dymisję złożyło też państwo Platformy.  Państwo charakteryzujące się:
a. marnotrawstwem środków
b. przewagą interesów partyjnych nad publicznymi
c. skrajnym lekceważeniem obywateli, traktowaniem ich jak masy ciemnych proli



share

...ale w sumie na jedno wychodzi.
Magdalena Środa wielką mą faworytką (faworytą bym rzekł, ale skromny człek ze mnie) do wczoraj była z racji poglądów i niewątpliwej kobiecości. Charme, rzekłbym z francuska, ale nie rzeknę, bo Płatek (nie róży, niestety) objawił się z całym wdziękiem i elegancją wielkiej urody, bidną Środę wtrącając w otchłań niebytu i zapomnienia.
Po pierwsze - Płatek (Monika ma toto na imię) zna się na Ustawie Zasadniczej jakmałokto i wie, że tak jednoznacznie artykułowany w Konstytucji RP NARÓD może mieć dwie, trzy lub cztery nogi, skórę we wszystkich kolorach Tęczy (ach, jaki straszny żal!!!), język dowolny - istotne, że żywot swój w tym akurat momencie wiedzie między Bugiem a Odrą i Nysą. I nie ma NIC wspólnego z jakimiś tam "Polakami"!



share

Nie oglądałem, bo nie do mnie kierowane były te prostackie hucpy górnolotnie zwane debatą. Ponoć w poniedziałek Szydło zmiażdżyła Kopacz, we wtorek zmiażdżona Kopacz dawała odpór swej miażdżycielce, Kukizom, Korwinom i całej pozostałej hałastrze. Petru przyniósł bumagę, dobrze, że zlewu nie reprezentował Palikot, bo pewnie by przylazł ze swińskim ryjem (a co - maskę miał na łeb założyć???) i jakimś młotem pneumatycznym w wersji soft, wibratorem zwanym.
Zandberg!
Zandberg!!
Zandberg!!!
A ja myślałem, że Berga jednak z Legii pogoniono.
Ale Zandberg nie z Norwegii, tylko z Danii pochodzi.
Jak go zwał, tak go zwał - nowa twarz prawdziwej NIEKOMUNISTYCZNEJ lewicy ujęła się za prekariuszami.
Ok!

Strony