KRS



share

Rzecznik dyscyplinarny przy Krajowej Radzie Sądownictwa wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciw dwóm „sędziom” ze Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia. Przyznam się bez bicia, że z powodu nawału zajęć nie analizowałem szczegółowo całej procedury, ale generalnie chodzi o to, że rzecznik dyscyplinarny KRS prowadzi wstępne postępowanie i jeśli uzna, że doszło do naruszenia dyscypliny, przekazuje sprawę do nowej Izby Dyscyplinarnej działającej przy Sądzie Najwyższym. Kim są ci dwaj sędziowie i dlaczego tylko dwaj?



share

Młokosom jestem winien wyjaśnienie, cóż to takiego „jechać z koksem”? Nie będę się wdawał w dłuższe dywagacje, powiem krótko i na temat, „jechać z koksem” to dziadek „zaorać”. Tak się mówiło na moim podwórku, gdy trzeba były skopać tyłek tym z sąsiedniego podwórka. W określeniu tym, prócz „zaorania”, jest jeszcze jeden element, mianowicie presja czasu. Nie ma na co czekać, trzeba jechać z koksem i dlatego poczciwy dziadek „koks”, nie wnuczek „zaorać”, daje pełniejszy obraz rzeczy.

Przyśpieszenie związane z czterodniowym posiedzeniem KRS dla zainteresowanych było banalnie proste do odczytania. Oczywiście chodzi o to, żeby wymienić skład Sądu Najwyższego przed wyrokami TSUE, których sentencje od dawna leżą w berlińskich i brukselskich biurkach. W tej kwestii nie ma żadnych niuansów, wszystko jest jasne, a kto by się jeszcze chciał łudzić to cytuję:



share

Przepraszam, przepraszam, przepraszam, szczególnie Panią, która na spotkaniu autorskim ochrzaniła mnie, że raz czekała na felieton, który zawsze jest o 18.00 i wtedy nie było. Cóż życie, Szanowni Państwo, ostatnio mam na głowie tysiące spraw i praktycznie dnia odpoczynku, to proszę o wyrozumiałość i wybaczenie, gdy się czasami spóźnię. OK. A teraz poważnie, całkiem poważnie, jak w tytule. Po 24 lipca 2017 roku polityczny świat się zmienił od prezydenckich wet i długich negocjacji z PiS. Wszyscy wiedzą o co chodzi, każdy ma swoje wyrobione zdanie, to nie ma sensu tego wątku kontynuować, ale przypomniałem o nim z ważnego powodu.

Strony