KRS



share

Głupi to ma dobrze, nie musi posiadać danych, ani też żadnej wiedzy, wystarczy, że powtórzy jakąś „genialną” formułę. Zazdroszczę wszystkim, którzy dostrzegli genialność w propozycji Prezydenta Andrzeja Dudy i co więcej porozumienia z Jarosławem Kaczyńskim. Kiedy mam pewne dane z pewnego źródła, to zawsze o tym piszę, ale dziś nie mam żadnych danych. Próbowałem uzyskać informacje, ale poza „przekonaniem”, że „to musi być dogadane, nie wyobrażam sobie inaczej”, nie uzyskałem nic. Na tym etapie nie mam najmniejszych podstaw, aby powtarzać „genialną” formułkę. Pozostaje samodzielne myślenie i matematyka.



share

Pismo mówi jasno za złe kara, za dobre nagroda. O karach za głupotę polityczną i oszukiwanie własnej rodziny pisałem wczoraj, chociaż powinienem pisać o czymś znacznie ważniejszy. Nie 28 października 1989 roku w „Dzienniku” telewizyjnym skończył się komunizm, ale 12 lipca 2017 roku w sejmie. Niemożliwe stało się realne, Jarosław Kaczyński i Zbigniew Ziobro dokonali dwóch wielkich rzeczy, a trzecia i ostateczna jest w drodze. 12 lipca 2017 roku sejm przegłosował dwie ustawy: o KRS i o ustroju sądów powszechnych. W tym samym czasie do sejmu wpłynął też nowy projekt ustawy, który wymiecie cały skład Sądu Najwyższego, a jego przegłosowanie to formalność.



share

Wolno jak żółw ociężale, ale w końcu ruszyła wielka akcja pod szyldem czyszczenie sądowniczej stajni Augiasza. Na pierwszy ogień poszła Krajowa Rada Sądownictwa, co niewtajemniczonych może trochę dziwić, ale ten twór powołany w 1989 roku ma bardzo szerokie kompetencje, które w całej sądowniczej układance są bardzo ważne. Prócz tego co zostało zapisane w ustawie, KRS w ostatnim czasie nadał sobie dodatkowe przywileje, na przykład odmawiał Prezydentowi prawa do odmowy podpisania nominacji, jeśli Prezydent się z takiej decyzji szczegółowo nie wytłumaczy. Zostawmy jednak wygłupy firmowane najczęściej przez przewodniczącego KRS Waldemara Żurka, a zajmijmy się realiami.

Strony