Kurski



share

Grubo ponad rok temu, zareagowałem na nominacje dla Kurskiego z umiarkowanym optymizmem, ale wyłącznie z tego powodu, że miała to być zupełnie inna misja niż obecny stan rzeczy. Przypomnę, Kurski miał wejść do TVP na pół roku, zrobić czystki, a dalej Telewizja Narodowa przechodziła w ręce fachowca, który zbuduje nowe media od podstaw. Mój optymizm zgasł w ułamku sekundy, gdy się okazało, że Kurski nie zamierza rezygnować z posady prezesa i co więcej PiS, po serii kompromitujących decyzji Rady Mediów Narodowych, ostatecznie pozostawił starego prezesa TVP, potem jeszcze pozwolił mu wygrać konkurs. Uprzedzałem, że ten człowiek będzie jedną wielką porażką dla PiS i dokładnie tak się dzieje. Trzeba naprawdę nie znać ani trochę Kurskiego, żeby dostrzegać w nim bojownika „dobrej zmiany”.



share

Lekceważenie tego, co ludzi naprawdę wkurza, wbrew ocenom światłych umysłów, które wyjaśniają, co ludzie myślą, zawsze kończy się tak samo. Gdy przeciwnicy WOŚP krzyczeli, że wraz z zamknięciem drzwi do TVP posypie się cały projekt uprzedzałem, że będzie rekord, jakiego świat nie widział. I tak się stało, bo taka jest ludzka natura, człowiek zawsze pokazuje, że jest pępkiem świata i nikt mu nie będzie mówił, co ma robić. Afera wokół Opola 2017 rozpętana i podsycana wyłącznie przez Jarosława (Jacka?) Kurskiego, być może nie ma większego znaczenia w skali ludzkich trosk. Nic wielkiego, kolejna burza w sedesie wywołana prze tych samych apologetów sloganu „żeby było tak jak dawniej”. Wszystko prawda, ale nie z punktu widzenia masowego popytu na tandetę.



share

Cudów nie ma, gdy tylko bezrobocie spada do 7.7% albo PKB rośnie do 4% musi o sobie przypomnieć jakiś lebiega, który chce zrobić Jarosławowi Kaczyńskiemu niechciany prezent. Jako zadeklarowany radykał jestem gorącym zwolennikiem odcięcia od koryta wszystkich przyrośniętych od lat. Mam na myśli nie tylko polityków i „biznesmenów”, ale autorytety, ekspertów i artystów. Ciąłbym bez żadnej litości i z wyraźnym sygnałem, że dobre czasy się skończyły, ale jednocześnie ciąłbym tak, żeby się samemu nie pokaleczyć, a wycinanym nie dać szansy pisnąć. Wydaje się, że taką techniką gardzi biegający na Nowogrodzką drugi i trzeci garnitur PiS, który czuje się w obowiązku dostarczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu prezenty, których On wcale nie oczekuje i jednocześnie darczyńcy ogłaszają całemu światu, jak hojne dary zostały zaniesione.

Strony