ludzie



share

Siedzę w pustym Internecie, wszyscy już odeszli w ciemną noc! Takie sobie intro wymyśliłem, parafrazując kultowy tekst kapeli punkowej z Ustrzyk. Kapela nazywa się KSU i sam nie wiem, czy polecać, raczej nie, ale tekst natychmiast mi się skojarzył ze „Świętem Trzech Króli” i nie ma w tym cienia profanacji. KSU w oryginale śpiewało „siedzę w pustej knajpie” i to nawet lepsze niż w pustym Internecie, co pośpiesznie tłumaczę.



share

Felieton dedykuje wszystkim obserwatorom polityki i sobie również, ku pamięci i przestrodze. Zanim się wygłosi internetowe prawdy wiary objawionej, jak to w polityce nie liczą się emocje, tylko konkrety, trzeba sobie zrobić rachunek sumienia z ostatnich dni. No to zaczynamy. Przy całym szacunku i sympatii dla Beaty Szydło, do podręczników na pierwsze strony raczej nie trafi, a życie polityczne jest na tyle brutalne i bezwzględne, że dzisiejsi zagorzali zwolennicy Premier, za parę lat nie będę w stanie powiedzieć, w jakim czasie pełniła funkcję i dlaczego musiała odejść. Jednak to właśnie ten, co tu ukrywać, jeden z 1000 epizodów w skali polskiej polityki, bez reszty zajął wyborców, media i polityków.



share

Wczoraj późnym wieczorem media poinformowały, że „samochód” staranował ludzi w ekskluzywnej dzielnicy Nowego Jorku. Jeśli chodzi o portale internatowe, to trzeba przyznać, że informacja pojawiła się na topie i tkwiła tam dość długo, ale w telewizyjnych i programach informacyjnych nic takiego się nie stało. Byłem przekonany, że TVN24 natychmiast przeprowadzi relację, zwłaszcza, że ma na miejscu korespondentów i od niedawna należy do dużej amerykańskiej korporacji. Nic z tych rzeczy. Ba! Nie przerwali „Szkła kontaktowego”, gdy na Manhattanie „samochód” masakrował ludzi.

Strony