Marsz Niepodległości



share

Na portalu szkolanawigatorow.pl pojawił się interesujący esej autorstwa znanej i szanowanej blogerki/blogera „pink panther” dotyczący zorganizowanego niedawno (w rocznicę zmartwychwstania Polski) „Marszu Niepodległości”. Znajdziecie go pod tym linkiem:

http://pink-pan...

W burzliwej dyskusji pod tym artykułem pojawiło się wiele interesujących komentarzy. Jeden z nich autorstwa komentatora o nicku „Nieobyty” uznałem za szczególnie ważny, ciekawy, wart przemyślenia i odniesienia. Dla lepszej recepcji wart jest on wyodrębnienia i zamieszczenia jako osobna całość. Długo się nie zastanawiając postanowiłem ciężar jego publikacji i popularyzacji w sieci, wziąć na własne barki ;) Mam nadzieję, że autor wybaczy mi tę „samowolkę” :) mam też nadzieję, że czytelnicy odniosą się twórczo i merytorycznie do zaprezentowanych wniosków.



share

Wybaczcie mi Polacy, Patrioci, obrońcy i wyznawcy Polskiego Nacjonalizmu, ale z okazji kolejnego „Marszu Niepodległości” muszę wam zwrócić uwagę na błąd który nieświadomie popełniacie. Błąd który może się skończyć dla tzw Młodych Polskich Narodowców katastrofą.

I nie tylko dla nich, ale pewnie dla wszystkich młodych Polaków... Nie robię tego aby was upokorzyć, ale by wzmocnić. Nacjonalizm na zachodzie przynajmniej od zakończenia IIWW definiuje się i rozumie inaczej niż w Polsce. Nie mamy na to wielkiego wpływu. Nie mamy szans by to zmienić. W ogóle pomysł żeby inwestować własne siły i środki w zmienianie definicji powszechnie obowiązujących słów, uważam za absurdalny. Lepiej i taniej jest słowo „nacjonalizm” pejoratywnie się kojarzące prawie wszystkim na świecie, po prostu zastąpić słowem „patriotyzm”. Albo jakimś innym jeszcze lepiej się wszystkim kojarzącym...



share

Nie znam bardziej zgwałconej definicji, niż definicja patriotyzmu. Gdyby się okazało, że istnieje życie na Marsie i z tej planety przyleciałby marsjański socjolog, aby poznać ziemskie obyczaje, słysząc definicje patriotyzmu doszedłby do wniosku, że Ziemianie to bełkoczący idioci i trzeba czym prędzej odlecieć na Marsa. Dla tych, którzy z patriotyzmem nie chcą mieć nic wspólnego, patriotyzm jest wszystkim, co pospolite i niczym wzniosłym. Sprzątanie gówien po psie, płacenie podatków, pilnowanie tęczy z bibuły, mycie zębów i używanie wody kolońskiej, jest „patriotyzmem”. Żadnej z przywołanych definicji nie wymyśliłem, wszystkie zostały rzeczywiście wypowiedziane, a wiele innych próbowano nawet wprowadzić w życie.

Strony