Matka Kurka



share

Dziś zeznawałem jako świadek w procesie cywilnym, który Pani Krystyna Pawłowicz wytoczyła Jerzemu Owsiakowi. Doświadczenie nie nowe, ale tym razem było parę ciekawostek potwierdzających to, kim jest i kto wymyślił Owsiaka. Rozprawa była opóźniona o prawie godzinę i tę godzinę Owsiak spędził w otoczeniu dziennikarzy (TVN i innych) na miłej pogawędce z… Mazgułą, tak tym Mazgułą, nawiasem mówiąc siedziałem obok Mazguły na sali sądowej. Na rozprawie był porządek, nie mogę mieć najmniejszych zarzutów do sędziego, prowadził posiedzenie sprawnie i obiektywnie, pozwalał się wypowiedzieć, rzadki komfort.



Od siebie napisałem już wszystko, co dotyczy moich sporów prawnych z Jerzym Owsiakiem i Fundacją WOŚP, a także „transparentności” tych podmiotów. Oczywiście mam na myśli stan na dzień 13 stycznia 2017 roku, bo to się jeszcze będzie bardzo dynamicznie zmieniać. Niemniej przyszedł czas, aby uporządkować ustalenia poczynione nie przez Matkę Kurkę, ale przez sądy. 25 Finał WOŚP to doskonała okazja, aby pokazać, jak to z tymi „przegranymi procesami” Matki Kurki było i przede wszystkim dlaczego fundacja i Jerzy Owsiak rozpaczliwie bronią dostępu do dokumentów finansowych.

Do rzeczy! Zaczynamy od pierwszego i najgłośniejszego procesu!

I. Sprawa IIK 358/13 Sąd Rejonowy w Złotoryi, oskarżyciele Jerzy Owsiak i Fundacja WOŚP, podstawa prawna art. 212 k.k. (zniesławienie) i art. 216 k.k. znieważenie. WOŚP przegrywa proces w całości, Piotr Wielgucki zostaje uznany winnym jedynie znieważenia Jerzego Owsiaka słowami „hiena cmentarna”.



Przystanek Woodstock, zespół The Ślub dziękuje wolontariuszom WOŚP za pracę podczas Finału. Wokalista zespołu Wacek W. wczoraj został zatrzymany przez Policję za posiadanie narkotyków i pedofilię

Jurku Kochany,

Muzyka łagodzi obyczaje, dlatego bardzo Ci dziękuję za wczorajszą audycję w radiu internetowym, gdzie obecnie pracujesz, którą w całości poświeciłeś mnie. Muszę przyznać, że znów mi zaimponowałeś, trzech godzin z Matką Kurką nawet ja bym nie wytrzymał, a Tobie z pomocą Krzycha Dobiesa udało się to perfekcyjnie. Jedyne do czego mogę się przyczepić to tytuł audycji: „Pozdrowienia dla wroga”. Jurek, bój się Boga, jeśli we mnie widzisz wroga, to gdzie zamierzasz szukać przyjaciół? Zapewniam Cię, że możesz na mnie polegać, jak na Zawiszy i nikt mnie w trosce o Ciebie nie przeskoczy. Wybacz ten osobisty wątek, ale musiałem tę kwestie wyjaśnić, bo ona ma zasadnicze znaczenie dla właściwej treści listu, którą za chwilę wyłożę.

Strony