Merkel



share

Gest w polityce to powinna być oddzielna dziedzina paranauki zwanej politologią. Generalnie unikam jak ognia analizowania tego typu bzdur, bo chociaż w życiu zachowanie człowieka mówi bardzo wiele o człowieku, to w wydaniu politycznym te analizy stały się farsą. Grono ekspertów potrafi godzinami rozprawiać o krawacie w grochy tego, czy tamtego polityka i rozbierać na czynniki pierwsze owal, kolor i rozmieszczenie grochów. W naszym krajowym wydaniu mieliśmy kilka takich speców wychowanych przez resort, jednym z nich był niejaki Tymochowicz, zwykły prostaczek, z którego wrzeźbiono fachowca od mowy ciała. W 95 na 100 przypadków nie warto się podobnymi głupotami przejmować i zajmować, ale ostatnia podnieta „salonów”, z kilku powodów jest warta uwagi.



share

My tu sobie gaworzymy o drzewach, ludzkich panach i innych fundamentalnych dla Polski sprawach, a tymczasem za Odrą kwitnie najgorsza opcja niemiecka i to całkiem jawnie. Wszyscy jesteśmy nauczeni, że sondażami nie należy się przejmować, ale każdy też wie, że ten trzyma sondaże za pysk, kto ma władzę. Bronisław Komorowski wygrał w I turze z wynikiem przekraczającym słynne standardy białoruskie, coś około 72%. Nieco gorszym stanem posiadania mogła się pochwalić nowa prezydent USA Hillary Clinton, ale od początku było jasne, że Donald Trump nie miał szans. Zupełnie inaczej rzeczy się mają i wyglądają u naszych ukochanych zachodnich sąsiadów. W dwóch kolejnych sondażach Martin Schulz, remisuje z Angelą Merkel 41 do 41%, natomiast partia SPD (33%) wyprzedza jednym punktem CDU/CSU (32%).



share

Słuchaliście może wypowiedzi władz Rzeczypospolitej po spotkaniu z panią Merkel? Ja słuchałem a dodatkowo przeglądnąłem prasę na wypadek gdybym coś przeoczył a inni wyłapali pomiędzy wierszami. I co? I gucio, chciałoby się powiedzieć! Z tak zapowiadanego szczytu, spotkań ze wszystkimi znaczącymi osobami w państwie oraz tzw. “liderami opozycji” nic nie wyszło? Żadnych uzgodnień? Nie chce mi się w to wierzyć i zostaję niedowiarkiem.

Strony