Koncert pana profesora

Powiedzieć o profesorze von Drollu, że to geniusz, byłoby zwyczajną nonszalancją.


Udostępnij

Welcome to the Machine


Udostępnij

Dwa razy to samo, ale nie tak samo*, epilog z serem

O ile wspomnianego w poprzedniej części tekstu Ala Yankovicia można nazwać królem rockowej parodii, to nie tak dawn


Udostępnij

Dwa razy to samo, ale nie tak samo*, cz. I

Jak już kiedyś pisałem, muzyki słucham od Sasa do Lasa i od Bacha do Ojstracha (Ojstracha może niekoniecznie, ale ry


Udostępnij

Mistrzowie drugiego planu

Często tak mi się zdarza, że po wpisie do bloga nie jestem usatysfakcjonowany, mimo że wszystko wygląda OK, tekst dostał (prawie) same szóstki, a mnie coś uwiera. Niedokończony temat?


Udostępnij

Harmonia bez kapeli

Czy pamiętacie, jak wygląda pierwsza miłość? Co ja mówię – Pierwsza Miłość?


Udostępnij

Grudzień

Pierwszy grudzień, Zagrzeb, Stare Miasto, godzina 19:00. 14 stopni ciepła, lekki deszczyk. Pozamykane dokładnie wszystkie sklepy (poza jednym, tuż koło nas), pootwierane wszystkie bary. Tabuny śpieszących gdzieś ludzi. Co druga dziewczyna piękniejsza niż przyzwoitość pozwala, co drugi facet jak włoski mafioso.


Udostępnij

Still loves you ... Lady Gaga

Najwyższy chyba czas aby oddać sprawiedliwość muzycznemu mottu na moim blogu i napisać kilka słów o muzyce.


Udostępnij

Subskrybuj zawartość