Niemcy



share

Trudno oprzeć się wrażeniu, że od wielu miesięcy trwa wojna propagandowa, w której użyto już wszystkich środków poza rozlewem krwi. Akcja jest rozkręcana w Polsce, ale na szeroką skalę biorą w niej udział Niemcy i niespecjalnie to ukrywają. Po wyciekach instrukcji od Ringier Axel Springer dla polskojęzycznych funkcjonariuszy medialnych, nie można mówić o domysłach, trzeba mówić o faktach. Przeżyliśmy kilka wielkich ofensyw, które z Polski przeniosły się na arenę europejską. Najpierw była walka o Trybunał Konstytucyjny z wygłupami Komisji Europejskiej i Komisji Weneckiej. Potem „Ciamajdan” zakończony komedią i falstartem Tuska. Na trzecim miejscu 27:1 i masowe kupowanie sondaży, co miało udowodnić „przełom”. W końcu mamy „uchodźców” połączonych z Auschwitz i procedurą wszczętą przez UE.



share

W pierwszych słowach mego listu, czy jak kto woli felietonu, najmocniej przepraszam, że drugi dzień się spóźniam i to znacznie. Mam szereg usprawiedliwień, wokanda, choroba, naprawa samochodu i co najgorsze ręce tak poranione, że pisać ciężko. Tak się kończy rozbieranie starej Skodziny, a na dodatek po złożeniu zaświecił się immobilizer, którego nie dotykałem. Padam na twarz, ale piszę wbrew przeciwnościom. Cały ten wstęp można by uznać za lanie wody, gdyby nie to, że tak dokładnie wyobrażam sobie kandydaturę Jacka Saryusza-Wolskiego na króla Europy. Ma chłop przed sobą do pokonania więcej przeszkód niż opisałem ze swojego życia. Polska wysunęła optymalną dla siebie kandydaturę, niemniej przypomina ta akcja słynnego słomianego Misia.



share

My tu sobie gaworzymy o drzewach, ludzkich panach i innych fundamentalnych dla Polski sprawach, a tymczasem za Odrą kwitnie najgorsza opcja niemiecka i to całkiem jawnie. Wszyscy jesteśmy nauczeni, że sondażami nie należy się przejmować, ale każdy też wie, że ten trzyma sondaże za pysk, kto ma władzę. Bronisław Komorowski wygrał w I turze z wynikiem przekraczającym słynne standardy białoruskie, coś około 72%. Nieco gorszym stanem posiadania mogła się pochwalić nowa prezydent USA Hillary Clinton, ale od początku było jasne, że Donald Trump nie miał szans. Zupełnie inaczej rzeczy się mają i wyglądają u naszych ukochanych zachodnich sąsiadów. W dwóch kolejnych sondażach Martin Schulz, remisuje z Angelą Merkel 41 do 41%, natomiast partia SPD (33%) wyprzedza jednym punktem CDU/CSU (32%).

Strony