Niemcy



share

TVN24 to taki telewizyjny tabloid, który co tydzień przedstawia jakąś śmieszną historię z udziałem zwierzątka, ewentualnie Ryszarda Petru lub innego członka opozycji. Historie są dobierane bardzo ostrożnie, aby nie wychylały się poza redakcyjną i ideologiczną linię. Generalnie TVN24 staje w obronie zwierząt, no chyba, że jest to ubój rytualny, wtedy liczą się inne wartości. Zdarzają się jednak ewidentne wpadki, które wynikają z pospiechu i skali propagandowej, tak też się stało z historią żubra, która ani trochę nie jest śmieszna. Zwierzę wydostało się z nadzorowanego terenu i przeszło ładny kawałek Polski. W końcu jakimś cudem przeprawiło się przez Odrę i trafiło do naszych niemieckich sąsiadów, gdzie natychmiast zostało odstrzelone przez niemieckich myśliwych.



share

Parę miesięcy temu, w Przysusze, Jarosław Kaczyński wygłosił najoczywistszą rzecz pod słońcem – Polska nigdy nie zrzekła się reparacji za zniszczenia wojenne dokonane przez Niemców. Pierwsze reakcje były przewidywalne, „grona ekspertów” na przemian pukały się w czoło i krzyczały o wywołaniu wojny z Niemcami i… nic poza tym, cienia rzeczowego argumentu, że o prawnym nie wspomnę. Nie pierwszy to raz, kiedy po słowach Kaczyńskiego następuje trójstopniowa konsternacja zakończona bezsilnym przyznaniem racji. W pierwszej fazie kpina, w drugiej ostry sprzeciw, w trzeciej fakty i rzeczywistość nie daje szans na jakąkolwiek sensowną reakcję. Przykładając ten schemat do stanowiska Kaczyńskiego w sprawie reparacji już widzimy, że kończy się etap II i zaczyna III.



share

Od dziecka miałem taką traumę, że nie lubiłem polskich filmów wojennych z udziałem Niemców w czarnych i brunatnych mundurach. Z wyjątkiem komedii nie byłem w stanie oglądać filmów z tamtych tragicznych czasów. „Polskie drogi”, czy „Kolumbów” oglądałem jednym okiem, dopóki nic krwawego się nie działo i prawie zawsze kończyło się to przełączaniem na inny kanał, gdy pojawiały się najbardziej okrutne sceny. Siła tych obrazów polegała głównie na tym, że reżyserowali je i odgrywali ludzie, którzy to wszystko na własne oczy widzieli i cudem przeżyli. W PRL kłamano na każdym kroku, w filmach wojennych również, jeśli nie przede wszystkim, na przykład rola Armii Czerwonej była przedstawiona z pełnym fałszem, ale filmy o niemieckim bestialstwie były czystym realizmem.

Strony