Nienawiść



share

Ledwie kojarzyłem o co chodzi w akcji „Różaniec do granic” i trudno się dziwić, bo cóż ateistę mogą obchodzić religijne obrzędy? Oczywiście słyszałem, że odbędzie się ogólnopolskie odmawianie różańca, ale poza odnotowaniem faktu nie dochodziłem, czemu to ma służyć i kto to wymyślił. Wydaje się, że to jedyne naturalne zachowanie dla ateisty, a jednak nie. Całe armie ateistyczne ruszyły, żeby dokopać polskim katolikom i tutaj zaczyna się opowieść o fenomenie nienawiści.



share

Psycholodzy bawią się w takie rozróżnienia, które inaczej definiują lęk i inaczej strach. Ponoć strach jest zracjonalizowaną formą obawy przed czymś lub kimś, natomiast lęk to irracjonalne uczucie permanentnego… strachu. Innymi słowy boimy się konkretu, lękamy wszystkiego i niczego. Przez całe lata głównym motorem napędzającym patologie RPIII był, no właśnie, co? Strach, czy lęk przed PiS-em? Z całą pewnością zwolennicy PiS powiedzą, że lęk, natomiast przeciwnicy, że strach, a ja powiem, że jedno i drugie. Na część elektoratu działał strach, podsycany w szczegółach dopracowaną wizją ciemnogrodu. Jeśli PiS dojdzie do władzy to wszyscy będą musieli chodzić do kościoła, słuchać Radia Maryja. Cała Europa i świat nas wyśmieją, „oszołomy” takie jak Macierewicz wywołają wojnę z Ruskimi, gospodarka się załamie i polityczni przeciwnicy władzy pójdą siedzieć.



share

Nienawiść

Spójrzcie, jak wciąż sprawna,
Jak dobrze się trzyma
w naszym stuleciu nienawiść.
Jak lekko bierze wysokie przeszkody.
Jakie to łatwe dla niej - skoczyć, dopaść.

Nie jest jak inne uczucia.
Starsza i młodsza od nich równocześnie.
Sama rodzi przyczyny, które ją budzą do życia.
Jeśli zasypia, to nigdy snem wiecznym.

Religia nie religia -
byle przyklęknąć na starcie.
Ojczyzna nie ojczyzna -
byle się zerwać do biegu.
Niezła i sprawiedliwość na początek.
Potem już pędzi sama.
Nienawiść. Nienawiść.
Twarz jej wykrzywia grymas
ekstazy miłosnej.

Ach, te inne uczucia -
cherlawe i ślamazarne.
Od kiedy to braterstwo
może liczyć na tłumy?
Współczucie czy kiedykolwiek
pierwsze dobiło do mety?
Porywa tylko ona, która swoje wie.

Strony