Nowy Rok



W przyrodzie panuje odwieczna zasada, jeśli Gazeta Wyborcza widzi w Tobie autorytet, to znaczy, że się zeszmaciłeś, jeśli ma Cię za oszołoma, faszystę lub spiskowca, to możesz być pewien, że idziesz właściwą drogą. Kończący się rok Pański 2016 przez Wyborczą i cały „majdan” RP III był uznany za najgorszy w 27 letniej historii Polski. Ogłoszono śmierć demokracji, wstyd na świecie i katastrofę gospodarczą. Wystarczy ta jedna nota, aby wiedzieć, że w Polsce dzieje się dokładnie odwrotnie. Pierwszy raz od 27 lat mamy do czynienia z rokiem Polski i dla Polski. Odkąd mnie nogi noszą po świecie nie widziałem tak dobrego czasu dla Ojczyzny, chociaż dla mnie to czas w pierwszej połowie beznadziejny, a w drugiej najwyżej dobry.



share

W dniu tak uroczystym wypadałoby zrobić zestawienie najważniejszych wydarzeń mijającego roku, ale to się samo zrobiło. Wybory prezydenckie i parlamentarne, wygrane przez PiS, wbrew establishmentowi, mediom, finansjerze i wielu innym klikom, stało się faktem. Człowiek Roku chyba też nie budzi żadnych wątpliwości, jest tylko jeden Jarosław Kaczyński. I to właściwie tyle, wszak uznać za odkrycie roku wygrzebanego przez WSI Petru można jedynie w ramach żartu, a wygrane przez Schetynę wybory w masie upadłościowej PO, nie mają żadnego znaczenia. Takiego roku nie pamiętam od lat i wieki na taki rok czekałem. Tak się złożyło, że i dla mnie tych 12 miesięcy przyniosło wiele dobrego, dlatego nie zgrzeszę jednym słowem narzekania i poproszę na przyszły rok to samo. Podsumowanie zakończone, resztę zrobią kolorowe pisemka i telewizje pokazujące filmiki z Youtube, gdzie znajdziemy psa roku, kota roku, wesele roku, wpadkę roku i rolnika szukającego żony, co roku.



share

Tak, tytuł wszystko zdradza, należę do tych kręgowców, które młodszą połowę życia mają za sobą i coraz częściej, choć jeszcze dyskretnie, znacząco kiwają głową po słowach: „Nowy Rok? A z czego tu się cieszyć”. Życia mniej, życia więcej, jak śpiewał artysta. Jest jednak okoliczność, która czyni z obowiązku gospodarza niewymowną przyjemność – to mocne postanowienie, że ma być lepiej. I tego właśnie życzę w Nowym Roku, konsekwentnego dążenia do wszystkiego co najlepsze. Oby Nam się darzyło dużo lepiej, z każdej strony: zawodowej, osobistej, społecznej, narodowej, ludzkiej. Dzień przed nowym rokiem można i nawet trzeba sobie pofolgować na konto starego, ale od 1 stycznia na ciężkim kacu zawijam rękawy i liczę, że sam łopatą machał nie będę, bo lepiej niestety samo się nie zrobi. Dziękuję za stary rok i proszę o obecność w nadchodzącym roku, cokolwiek dobrego udało się w 2014 zrobić, udało się dzięki ludziom, którzy nie życzą sobie złego, głupiego i zakłamanego.

Strony