obywatel



share

Wszelkiej maści „wolnościowcy” powtarzają swoje mantry o tym, że każda ingerencja państwa w życie obywatela jest zbrodnią. Czysty bzdet i naiwność na poziomie pensjonarki, bo tak się jakoś dziwnie składa, że najmocniejsze politycznie i gospodarczo kraje, swoją potęgę opierają na sile państwa. Szkoda mi czasu na rytualne bicie piany i tracenie amunicji na wojnie„wolnego rynku” z „socjalizmem”, pierwsze to utopia, drugie nie ma nic wspólnego z rozsądnym funkcjonowaniem państwa, nie wyłączając polityki socjalnej.



share

23 marca 2015 roku złożyłem do RPO wniosek o kasację wyroku za „króla żebraków”. Dziś mamy 5 września 2016 roku, a zatem mija blisko 18 miesięcy od czasu, w którym obywatel Piotr Wielgucki zwrócił się z prośbą o pomoc prawną do RPO. W tym żenująco długim okresie otrzymałem od dwóch kolejnych RPO, dwa całkowicie ze sobą sprzeczne pisma. W pierwszym wezwano mnie do przesłania uzasadnienia wyroku, bodaj I instancji, natomiast w drugim urząd oświadczył, że zgodnie z procedurą musi wystąpić do sądu o przekazanie akt sprawy. Między jednym i drugim pismem minął prawie rok i jeśli nawet ktoś ma minimalne pojęcie o prawie, wie doskonale, że w aktach sprawy znajduje się uzasadnienie wyroku. Kolejni RPO bawili się w 12 prac Asterixa. Obywatelu przedłóż załącznik nr 34/25/AK3/128, po zapoznaniu się z dokumentem urząd zdecyduje, co dalej. Półtora roku kpin z obywatela, plus wyjaśnienie, że niestety nawał pracy nie pozwala Rzecznikowi na skrócenie terminów oczekiwania.



share

Siedzę przez kilka dni z rzędu w rozmaitych paragrafach i jeden z prawnych kruczków, który usiłuje wykorzystać pewien osobnik, odnosi się do prostego zapisu w kodeksie karnym. Otóż rzecz ma się w takich kategoriach, że przedawnienie z art. 212 kk zbudowane jest na dwóch przesłankach. Po pierwsze przestępstwo przedawnia się po roku od chwili, gdy pokrzywdzony dowiedział się o osobie sprawcy, po drugie nie później niż 3 lata od popełnienia przestępstwa. Problem polega na tym, że „osoba sprawcy” to anonimowy nick, a w takim wypadku nie można skutecznie wnieść aktu oskarżenia, bo do tego potrzebne są pełne dane, również adresowe. „Osoba sprawcy”, która nie potrafiła w żaden sposób obronić w sądzie swoich fałszywych zarzutów, skorzystała z „osoby pełnomocnika” i ten wziął się za zawracanie Wisły kijem.

Strony