obywatele



share

Choćby nie wiem co się działo, dotrzymam publicznie złożonej obietnicy i ani słowa już nie napiszę o tym jakie były okoliczności i wnioski w związku z drogowym zdarzeniem w Oświęcimiu. Nie tylko nie napiszę, ale nie podam powodów dlaczego tak czynię, inteligentni się domyślą, przyczyna jest banalna, głupiemu referatu mało. Natomiast o polityce będę pisał nadal z taką samą konsekwencją i bez żadnych kompromisów. Najdalej w sobotę, gdy w mediach niestety brylował Mariusz Błaszczak, zasugerowałem, że zamiast urządzania medialnej wokandy z urzędującym ministrem trzeba to nieszczęście rozegrać rozumem. Pierwszym pomysłem, który podrzuciłem było spotkanie Premier Szydło z młodym mieszkańcem Oświęcimia i dziś rzecz została wcielona w życie.



share

Pucz się skończył i pozwolę sobie tę złośliwość podkreślić – PUCZ się skończył. W mediach wypowiedzieli się najwyżsi przedstawicie PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele, nie zabrakło też szefa MSWiA Mariusza Błaszczaka, szefa MS Zbigniewa Ziobro i wiceszefa Patryka Jakiego. Przez co najmniej trzy tygodnie wszyscy Panowie zapewniali, że „nie ma świętych krów” i łamiący prawo, bez względu na zajmowane stanowisko, pójdą do prokuratora. Minęło półtora miesiąca od wszczęcia puczu i stan prawny wygląda następująco. Nie wiadomo, czy prokuratura, czy policja opublikowała zdjęcia kilkudziesięciu politycznych zadymiarzy, wiadomo, że kilku usłyszało zarzuty. Jakie? Wyłącznie znieważenia i zniesławiania, czyli ogólnie mówiąc bzdety albo jak kto woli „Kaczor matole”.



share

Praktycznie każdego dnia obrońcy demokracji, krzewiciele aborcji jako sportu i pozostali miłośnicy liberalnej demokracji opartej na gnojeniu ciemnogrodu, powinni zanosić modły do Jarosława Kaczyńskiego. Nie będę siebie i Czytelników katował przykładami z przeszłości, wystarczy rzucić jedno hasło „Donald matole” i wszystko jasne. Tak było za czasów Tuska, ktokolwiek w sposób widoczny i godny naśladowania wychylił łeb przeciw władzy, dostawał kopa na twarz, Schetyna nabijał go na widelec, a w najlepszym razie ABW nachodziło mieszkanie albo wyrywało laptop. Wszystkie te gesty skierowane do obywateli nie tylko nie były w mediach potępiane, ale wychwalane pod niebiosa, jako w pełni demokratyczne.

Strony