opinie



share

Ulubione hasło radykałów, do których też się zaliczam brzmi bardzo atrakcyjnie: „wszyscy won”. Rzecz jednak w tym, że to jest hasło publicystyczne i niemożliwe do wprowadzenia w życie. Nie da się, po prostu nie da się zrobić takiej czystki w sądach jak nam się marzy. Mało tego, gdyby nawet to zrobić na siłę, łamiąc prawo w imię wyższych racji, to nie będzie komu sądzić. Pierwszym i ostatnim problemem sądownictwa są kadry i tak jak w piłce nożnej nie wychodzi się z grupy z powodu kadry, tak w sądach nie nastąpi w sposób cudowny prawo i sprawiedliwość. Trzeba na to czasu i rozumu, bo cały proces i tak idzie po bandzie, a jak na polskie realia i po za bandę od czasu do czasu wylatuje.



share

Czuję się wyjątkowo uprawniony, aby przerwać stek idiotyzmów rozprowadzanych przez prawicowe media i prawicowych komentatorów, na temat wyroku w procesie: Wałęsa przeciw Wyszkowskiemu. Po pierwsze siedmiokrotnie stawałem przed sądem bez pełnomocników i w przeciwieństwie do tysięcy „adwokatów”, wiem jak wygląda postępowanie i jak niewiele ma wspólnego z wyobrażeniami dyletantów. Po drugie JAKO JEDYNY obywatel złożyłem zawiadomienie do prokuratury w sprawie składnia fałszywych zeznań przez Lecha Wałęsę odnośnie jego współpracy z SB pod pseudonimem Bolek i jestem świadkiem w tej sprawie, już przesłuchanym. Krótko mówiąc wiem o czym piszę i wiem jakie bzdury wypisują inni.



share

Prostota w środkach, prostota w przekazie. Tygodnik ledwie klepiący biedę, któryś raz z kolei publikuje sensację. I mógłby sobie stawać na głowie z nogami w szpagacie, ale bez względu na kaliber sensacji i tak nie podniósłby sprzedaży, gdyby nie koronny Latkowski. Gangster zrobi swoje, resztę w formie zbierania plotek zrobił organ upoważniony. GW na pierwszej stronie kseruje Latkowskiego i od tego mementu możemy mówić o poważnej aferze. Tak to się właśnie realizuje, jest jakiś mało poważny tygodnik, z informacjami, na które „nie ma dowodów” i tak dla jaj całość drukuje poważna gazeta Michnika. Schemat czytelny jak pogrubiona czcionka. Ktoś z Czerskiej dostał zlecenie na materiał i bezpośrednio zainteresowani mają wiedzieć, że zleceniodawcy wiedzą. Jednocześnie wystawieni nie koniecznie muszą wiedzieć czego oczekują zleceniodawcy. Poszła zanęta i po składzie osobowym widać, że całość jest wymierzona w Tuska. Sienkiewicz, Nowak i Belka również, to są ludzie Donalda.

Strony