opozycja



share

Jak powszechnie wiadomo nie tylko nie pcham się na szkło, ale systematycznie odmawiam udziału, zwłaszcza w programach telewizyjnych. Dziś jednak miał się wydarzyć wyjątek, skontaktował się ze mną Michał Rachoń i zaproponował rozmowę o Fundacji WOŚP i Jerzym Owsiaku w programie „Minęła 20”. Zgodziłem się i od razu poprosiłem, żeby do studia zaprosić Owsiaka, co uważam za rzecz normalną i profesjonalną. Takie zaproszenie miało pójść do WOŚP i z tego, co mi wiadomo poszło. W między czasie ramówkę przebudowała „totalna opozycja” swoim najnowszym wyczynem. Towarzysze z PRL chcieli skierować apel z prośbą o interwencję w Polsce, do towarzyszy z Europejskiej Międzynarodówki. Sprawa się rypła!



share

Pewnie, że nowa ordynacja wyborcza, którą PiS przygotował dla samorządów ma służyć wymieceniu złogów PO-PSL-SLD. Nikt, co do tego nie ma cienia wątpliwości, zresztą PiS nawet niespecjalnie próbuje ten fakt ukryć. Bieda opozycyjnych Misiaczków polega jednak na tym, że kompletnie nic z tym nie mogą zrobić. Pierwsza kluczowa zmiana to kadencyjność, maksymalnie 8 lat na urzędzie. Druga to częściowe JOW-y i tutaj mały test dla śpiewaka Kukiza, który już zaczyna miauczeć, że „partyjniactwo”, bo inaczej Grzesiek Schetyna głowę by mu odgryzł. Obie zmiany są prawnie nie do ruszenia i ta wiedza też jest ogólna.



share

Sytuacja jest dynamiczna, prawda? A i owszem, ale tylko w formie, treść to nuda i od razu uspokajam jednych, a pozbawiam nadziei drugich. Kto dziś panikuje i mówi o paraliżu państwa, domagając się przy tym wyrzucenia siłą cyrku z sejmu, ten nie ma żadnej odporności psychicznej i do polityki się nie nadaje. Takie same histerie słyszałem przy Trybunale Konstytucyjnym. No i co? Kto się dziś tym nudnym tematem zajmuje? Identycznie zakończy się hucpa w sejmie i mnie akurat, w przeciwieństwie do histeryków, wcale nie przeszkadza „okupacja”, bo im dłużej to trwa tym większe straty po stronie peerelowskiej opozycji.

Strony