opozycja



share

Dawno, dawno temu napisałem taki felieton, w którym dumnie oświadczyłem, że po 2015 roku w Polsce nie ma żadnej opozycji, a za całą opozycję robi TVN, bo Gazeta Wyborcza to też trup. Każdy dzień potwierdza, że się nie pomyliłem. Nie ma w tej chwili partii zdolnej rzeczowo konkurować z PiS i to wcale nie oznacza, że PiS jest bezkonkurencyjne, przeciwnie błędów partia rządząca popełniła wystarczająco dużo, żeby zapłacić wysoką polityczną cenę. Nic takiego się jednak nie dzieje i mało kto pewnie pamięta, że jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi PO i Nowoczesna „dogoniły” PiS. Wszystkie alternatywne pomysły opozycji sprowadzają się do tępej propagandy, ślepej krytyki i destrukcji, którą nie kreuje sama opozycja, ale właśnie TVN.



share

Dziś na Czerskiej wielka żałoba, bo Komisja Europejska przedstawiła oficjalne propozycje dla unijnego budżetu na lata 2021-27. Poza mityczną „praworządnością”, czyli bardzo teoretyczną możliwością blokowania funduszy dla państw nie przestrzegający zasad praworządności, nie ma w tym projekcie nic z czarnych scenariuszy, jakie roztaczał najgorszy sort. Oczywiście bełkot o „praworządności” robi za propagandowego straszaka, ale gdzie mowa o kasie, to niewielu znajdzie się chętnych, aby stwarzać precedensy. Każde państwo poza Niemcami i Francją może się obawiać zastosowania tej pseudo procedury i trzy raz się zastanowi zanim podniesie rękę.



share

Teza nie brzmi nazbyt oryginalnie, ale mam słabość do banałów, które większość lekceważy. Jeśli się zgodzić, że tak faktycznie jest, jak stoi w tytule, to wniosek musi być napakowany optymizmem. Nie da się uprawiać polityki bez narzucenia tematu i zdobywania przewagi w politycznej debacie. Władzę zdobywa się na tysiące sposobów, ale zawsze na czele stoi jakaś myśl przewodnia lub chociaż hasełko. Idzie się do władzy po coś i wyborcy chcą wiedzieć, czym to coś jest.

Strony