Pamięć



share

Ulubione argumenty marksistowskich relatywistów znam na pamięć i jednym z takich argumentów jest „patrzenie w przyszłość”. Od pierwszego dnia po ubiciu interesu przy Okrągłym Stole, rozpoczęła się kampania forsująca cenzurę prewencyjną. Wszyscy dookoła, którzy zajmowali się przeszłością, czyli na przykład zbrodniami esbeckimi, byli „styropianami”, niemodnymi oszołomami, w końcu ludźmi kierowanymi „zoologiczną nienawiścią”. Taki sposób zamykania ust miał swoje oczywiste podstawy, chodziło o to, żeby wszyscy komunistyczni zbrodniarze i oligarchowie mogli się odnaleźć w nowej rzeczywistości i założyć garnitury europejskich demokratów.



share

 

Gdybym miał dziś wytypować najlepszą książkę dla 5 letniego dziecka nie wahałbym się ani sekundy. Jest nią 300 stronicowy, bogato ilustrowany wybór wierszy Marii Konopnickiej, Juliana Tuwima, Aleksandra Fredry i Urszuli Kozłowskiej pod tytułem: „Polscy poeci dzieciom”. Pozycja ta po raz pierwszy wydana została w 2006 roku, w półtwardej oprawie o wymiarach 15x18,5 cm, na mocnym papierze dobrej jakości, przez „Firmę Księgarską Olesiejuk” sp zoo. Zilustrowały ją dwie panie: Małgorzata Goździewicz i Elżbieta Śmietanka-Combik. Ich ilustracje mają najważniejsze dla nas atuty. Są harmonijne, czyste kolorystycznie i kompozycyjnie uporządkowane, czyli piękne. Nie koncentrują się na podtekstach, zakamuflowanych aluzjach, eksperymentach i udziwnieniach formalnych jak większość współczesnych ilustracji, za to starają się jak najbardziej nasycić rzeczywistość obrazu rozpoznawalnymi szczegółami. Dobrze kotwiczą treść wierszy w obrazie, a obraz w wyobraźni dziecka.



share

Felieton dedykuje wszystkim obserwatorom polityki i sobie również, ku pamięci i przestrodze. Zanim się wygłosi internetowe prawdy wiary objawionej, jak to w polityce nie liczą się emocje, tylko konkrety, trzeba sobie zrobić rachunek sumienia z ostatnich dni. No to zaczynamy. Przy całym szacunku i sympatii dla Beaty Szydło, do podręczników na pierwsze strony raczej nie trafi, a życie polityczne jest na tyle brutalne i bezwzględne, że dzisiejsi zagorzali zwolennicy Premier, za parę lat nie będę w stanie powiedzieć, w jakim czasie pełniła funkcję i dlaczego musiała odejść. Jednak to właśnie ten, co tu ukrywać, jeden z 1000 epizodów w skali polskiej polityki, bez reszty zajął wyborców, media i polityków.

Strony