partie



share

Będzie osobiście. Gdzieś w przepaściach Internetu przeczytałem wypowiedź Targalskiego, który nazwał mnie propagandystą PiS-u, tak, chodzi o tego Targalskiego. Ubawiłem się po pachy, ale jeśli tak ma być, to chciałbym uczciwie na zaszczytny tytuł zapracować. Mamy dziś dzień partyjnych zjazdów, PO zrobiło stypę w Warszawie, a właściwie w warszawce. PiS swoim zwyczajem wyjechało na prowincję. W przeciwieństwie do zawodowych propagandystów nie robię idioty z siebie i ludzi, udając „obiektywnego", ale otwarcie stwierdzam, że dopóki PiS będzie realizował założenia programowe, które są moją wizją Polski, będę bez najmniejszego wstydu i poczucia winy wspierał tę partię.



share

Nasza wiecznie młoda i niedojrzała demokracja postarzała się i dojrzała, przynajmniej do takiego poziomu, że partie władzy przestały się rodzić na kamieniu. Sięgając pamięcią wstecz można nawet ustalić moment, w którym nastąpił proces dojrzewania, był to mniej więcej 2000 rok, gdy ostatni sztuczny twór powołany do politycznego życia skonał w mękach. Chodzi rzecz jasna o AWS i przejęcie władzy przez SLD. Czasy, w których można były pstryknąć i zbudować formację zdolną do wygrania wyborów lub chociaż zapewnienia trwałej koalicji minęły bezpowrotnie. W panice przed utratą władzy smutni panowie jeszcze raz sięgnęli po stare metody i tak się narodziła Nowoczesna, później KOD.



share

Wołanie na puszczy, tyle można powiedzieć o wszelkich próbach namawiania opozycji do przedstawienia programu. Nowoczesna i PO to dzieci tej samej patologicznej matki, dlatego nie ma sensu się rozwodzić oddzielnie nad jednym i tym samym, a dla uproszczenia warto wrzucić PSL. Jedyna forma opozycji, która pozostaje to Kukiz’15. Dorosły człowiek nie ma wątpliwości, co to za jedni i że bliżej im do tego co było, niż do jakiekolwiek alternatywy. Biorąc jednak pod uwagę, że jest to klasyczna zbieranina „postpolityczna”, czyli taki wentyl i jednocześnie rezerwuar dla wszystkich zbłąkanych wyborców, twór ten może sobie pozwolić na pseudo program. Tak też się dzieje, Kukiz’15 to tak zwany „antsystem”, czytaj oportuniści, którzy wydłubują swój kawałek tortu. JOW-y i referenda, walka z partiokracją, tak wygląda ulotka Kukiz’15.

Strony