partie



share

Jest kilka rzeczy i diagnoz domorosłych analityków, które mnie śmieszą szczególnie. Do tej kategorii bez dwóch zdań należą błyskotliwe spostrzeżenia w gatunku: „PiS jest zależny od Gowina”. Przepraszam za skrót partyjny, ale ten przykład ilustruje szersze zjawisko. Nie, nie PiS jest zależny od Gowina, ale Gowin od PiS-u i wystarczy naprawdę odrobina myślenia, bez większego doświadczenia politycznego, żeby tę oczywistość pojąć. W każdym układzie politycznym partie i frakcje mają swoje interesy i naturalną rzeczą jest to, że taki układ ma swoją hierarchię. Jeśli partia X posiada 217 żołnierzy, a polityczne kanapy 9 i 8, jak w przypadku Polski Razem i Solidarnej Polski, to ten jeden wskaźnik wyznacza miejsce w szeregu.



share

Będzie osobiście. Gdzieś w przepaściach Internetu przeczytałem wypowiedź Targalskiego, który nazwał mnie propagandystą PiS-u, tak, chodzi o tego Targalskiego. Ubawiłem się po pachy, ale jeśli tak ma być, to chciałbym uczciwie na zaszczytny tytuł zapracować. Mamy dziś dzień partyjnych zjazdów, PO zrobiło stypę w Warszawie, a właściwie w warszawce. PiS swoim zwyczajem wyjechało na prowincję. W przeciwieństwie do zawodowych propagandystów nie robię idioty z siebie i ludzi, udając „obiektywnego", ale otwarcie stwierdzam, że dopóki PiS będzie realizował założenia programowe, które są moją wizją Polski, będę bez najmniejszego wstydu i poczucia winy wspierał tę partię.



share

Nasza wiecznie młoda i niedojrzała demokracja postarzała się i dojrzała, przynajmniej do takiego poziomu, że partie władzy przestały się rodzić na kamieniu. Sięgając pamięcią wstecz można nawet ustalić moment, w którym nastąpił proces dojrzewania, był to mniej więcej 2000 rok, gdy ostatni sztuczny twór powołany do politycznego życia skonał w mękach. Chodzi rzecz jasna o AWS i przejęcie władzy przez SLD. Czasy, w których można były pstryknąć i zbudować formację zdolną do wygrania wyborów lub chociaż zapewnienia trwałej koalicji minęły bezpowrotnie. W panice przed utratą władzy smutni panowie jeszcze raz sięgnęli po stare metody i tak się narodziła Nowoczesna, później KOD.

Strony