patologia



share

Nigdy mnie nie interesowało klepanie brawek w stadzie, a już szczególnie mnie irytuje podpinanie się pod efekciarskie akcje i łatwe cele. Wczoraj tygodnik „Sieci”, który prowadzą bracia Karnowscy, przyznał Juli Przyłębskiej tytuł „Człowiek Wolności 2017”. Jak się łatwo domyślić każdy bywalec internetowych forów zdążył się w tej sprawie wypowiedzieć i wyrazić swoje oburzenie albo zachwyt. Nie mieszczę się w żadnej kategorii, nic mnie tu nie oburza i nie zachwyca, staram się patrzeć na to zjawisko pragmatycznie. Takie laury i nagrody z definicji powinny być przyznawane za nadzwyczajne osiągnięcia i samo się narzuca pytanie, cóż nadzwyczajnego osiągnęła Prezes TK?



share

Polska to jest dziwna kraj, jak mawiał były poseł PO. Właśnie sobie oglądam w telewizji lekarzy rezydentów. Gdybym przyleciał z kosmosu pół roku temu, aby zapoznać się z obyczajami Ziemian, to byłbym teraz święcie przekonany, że w Polsce jest czterech lekarzy rezydentów, a ich robota polega na gadaniu do mikrofonu. Nie jest to jedyna dziwna obserwacja z kosmicznej perspektywy. Dziś sąd wydał postanowienie, w który domaga się ukarania policjantów za działanie prewencyjne mające zapobiec starciom ulicznym dwóch zwaśnionych grup, przy czym policjanci powstrzymywali grupę nielegalnie demonstrującą.



share

Dziś niejaki Tuleya, dobrze znany błazen przebrany za sędziego, wydał postanowienie w sprawie umorzenia postępowania przez prokuraturę. Na początek i w przeciwieństwie do Tuleyi, warto się zapoznać z czymś, co nazywa się stanem faktycznym. Sprawa dotyczy „ciamajdanu”, który rozpoczął się od blokowania mównicy sejmowej przez najdurniejszą na świecie opozycję. Cały cyrk wystartował w połowie grudnia i zakończył się dopiero po nowym roku. Dokładnie w tym okresie powstało wiele legend i anegdot politycznych, które warte są podkreślenie, bo uwypuklają paranoję.

Strony