patologia



share

Bardzo często w przestrzeni publicznej pojawiają się złote myśli, które nie mają żadnego odzwierciedlenia w rzeczywistości, ale robią za prawdy objawione. Wiele takich prawd przerabialiśmy, na przykład tę, że PO się zna na gospodarce, a PiS się nie zna. Rzeczywistość dwukrotnie odpowiedziała, że jest dokładnie odwrotnie, jednak „złota myśl” nadal żyje, chociaż znacznie osłabiona. Jeszcze gorzej wygląda to w przypadku innego iluzorycznego dogmatu, który mówi, że ludzie w wyborach samorządowych nie kierują się polityką, tylko tym, kto jest „dobrym gospodarzem”.



share

Niech będzie, że mam obsesję, ale najlepiej rzeczywistość i prawo również, tłumaczy się na tych przykładach, które się zna od początku do końca. Parę dni temu zapadło postanowienie w sprawie przekleństw Owsiaka i na wstępie uprzedzę, aby nie mylić tego z wyrokiem, bo SR Wrocław Śródmieście przez taką pomyłkę nie prześle kopii orzeczenia w trybie dostępu do informacji publicznej. Co innego była prezes Małgorzata Gersdorf, która dziś pomyliła „postanowienie” Sądu Najwyższego wydane w żadnym trybie, z wyrokiem właśnie i nikt nie śmiał jej zwrócić uwagi. Ale to dopiero początek!

Moja druga prośba jest taka, żeby do poniższego wątku nie włączać argumentacji, za „kurw..ę skazywać, to już przesada”. Jestem gotów dla przejrzystości analizy przyjąć taką ocenę, ale przypominam, że z art. 141 kw Owsiakowi realnie groziło 200 zł mandatu, a nie żadne skazanie. Ważne jest jednak coś innego, mianowicie na jakiej podstawie prawnej zapadło umorzenie. Wypunktuję to:



share

W dniu 18 kwietnia 2018 przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego został zatrzymany obywatel Rzeczpospolitej Polskiej podejrzewany o liczne oszustwa, czego miał się dopuścić działając w grupie przestępczej zwanej „gangiem przebierańców”. Gang, który był firmowany przez kancelarię prawną powoływał się na kontakty w administracji państwowej, służbach specjalnych oraz w wymiarze sprawiedliwości. Sposób działania był dość prosty, gangsterzy wyszukiwali biznesmenów, którzy mieli problemy z prawem i podając się za pracowników ABW, SKW lub CBA obiecywali wyciągnięcie z kłopotów.

Strony