patriotyzm



share

W ostatnich dniach walka toczyła się m.in. o stan Ohio. Dotychczas kto tu wygrywał, zostawał prezydentem. John McCain o głosy wyborców walczył wspólnie z Arnoldem Schwarzeneggerem. Powtarzał też ostrzeżenie przeciw zdominowaniu Waszyngtonu przez Demokratów. Barack Obama, z kolei, nie ukrywał obawy przed nasileniem brudnej kampanii. It's gonna get nasty in fnal days - mówił wczoraj. Po tym jak wyciągnięto mu przebywającą nielegalnie w Stanach ciotkę.



share

Czytam sobie opinie zwolenników PiS i w głowę zachodzę, co tymi zwolennikami powoduje. Część tych opinii nosi znamiona inteligencji, cześć stygmaty szczerości intencji i wiary w lepsze jutro. Natomiast nie udało mi się jak dotąd przeczytać opinii, czy tekstu, który odnosiłby się do sedna sprawy, nie do obrzeży problemu. Człowiek inteligentny, a za takiego się uważam, nie może mieć pretensji do drugiego inteligentnego człowieka, a za takich uważam wielu, że ten drugi inteligentny głosuje tak jak głosuje. I oczywiście tak inteligentny człowiek jak ja, nie ma najmniejszych pretensji, w ogóle nie ma pretensji, nawet do tych co są mało inteligentni i głosują jak chcą. Irytuje mnie coś zupełnie innego, mianowicie to, że ludzie inteligentni nie potrafią zdefiniować podstawowych pojęć, albo definiują te pojęcia błędnie i na tej podstawie argumentują swoją światłość. Głosuję na PiS, bo jestem patriotą i konserwatystą. Coś się tu nie zgadza.

Strony