PO



share

Proszę o uważne przeczytanie tekstu, przed wyciągnięciem absurdalnych wniosków, że Matka Kurka pisze na zlecenie Tuska i jego ludzi. Po złożeniu zeznań przez Marcina P. jedno jest dla mnie oczywiste. Donald Tusk z całą pewnością nie był beneficjentem, a tym bardziej opiekunem Amber Gold, przeciwnie to ludzie, którzy stworzyli ten przekręt trzymali Tuska i wielu polityków PO za twarz. Skąd wniosek? Wystarczy na chwilę wczuć się w sytuację Marcina P. On jest oskarżonym i jednocześnie pionkiem w całej sprawie, bo ani Amber Gold nie wymyślił, ani miliardy złotych nie trafiły na jego konto.



share

Mam alergię na wszelkiego typu idiotyczne hiperbole i porównania, których nadużywają politycy. Tylko dziś wysłuchałem i przeczytałem kilka takich piramidalnych głupot, chociażby wypowiedź posłanki Lubnauer porównującej kopnięcie w tyłek członka KOD do Berlina z 1938 roku. Staram się ze wszystkich sił odróżniać, zwłaszcza od polityków lewicowych, dlatego nie odwołuję się do podobnych zabiegów, ale to nie znaczy, że dosadnych stwierdzeń nie używam tam, gdzie mają one pełne zastosowanie. Obserwując prace Komisji Amber Gold i Komisji Weryfikacyjnej nie mam najmniejszych oporów przed nazwaniem PO mafią. Definicja mafii jest bardzo krótka i czytelna:

1. «organizacja przestępcza mająca powiązania z władzami i policją»
2. «grupa osób prowadzących wspólne interesy, nieprzebierających w środkach w realizowaniu swych zamierzeń»



share

Zgoda, jest to nudne zawołanie, że coś tam się kończy, zwłaszcza, że PiS kończył się 1234 razy i PO tak połowę z tego, ale nie można poszukiwać na siłę oryginalności, gdy gołym okiem widać zmianę kursu. W polityczno-towarzyskich koteriach nie ma przypadku, tutaj nikt nikogo nie musi przekonywać do odpowiednich postaw, wszystko jest jasno określone. Owszem zdarzają się kłótnie o pierdoły, ostatnio gdzieś mi mignął brzuch Anny Lewandowskiej i seria oburzających komentarzy na temat „seksizmu”, które podzieliły celebrytów. Takie rzeczy są możliwe i dopuszczalne, ale nie ma mowy, żeby w kwestiach wymagających jasnego opowiedzenia się po konkretnej stronie dochodziło do jakichkolwiek wolt.

Strony