PO



share

Przyznać się, kto podejrzewał, że taki przebieg będzie miała kampania samorządowa? Taki, to znaczy jaki? Spokojny, wręcz nudny można powiedzieć. Praktycznie nic nadzwyczajnego się nie dzieje, nawet na odcinku kampanii negatywnej. Poza idiotycznymi bilbordami „oni wzięli miliony”, o których już dawno Polacy zapomnieli, nie ma żadnych ruchów znanych z przeszłości. W czasie wyborów prezydenckich młodzieżówka PO szalała, zamykała się w klatkach i robiła jeszcze głupsze rzeczy. Do akcji dołączali celebryci, z Karolakiem na czele. Teraz, na miesiąc przed wyborami, wieje nudą z każdej strony.



share

Mam bardzo dobre wiadomości dla Szanownego Prezesa. Cały dzień robił domek dla kota przybłędy. Pod dach nie przyjmę, jako że wcześniej przygarłem dwa kundle, też przybłędy. Biedy nie ma, bo kot będzie miał domek taki, że się w Castoramie nie kupi. Pobudowany z boazerii lakierowanej podwójnie, którą musiałem zerwać ze swojego poddasza, tak mi górale fachowcy pięterko ocieplili i wyszykowali. Pomiędzy deskami folię nieprzepuszczalną położył, w środku wata mineralna leży.



share

Temat reformy sądownictwa i Sądu Najwyższego będzie umierał, a właściwie już umiera. Nie cierpię tego dyżurnego przemawiania w imieniu narodu i diagnozowania, co naród sądzi, ale tutaj czuję się rozgrzeszony. Polacy mają po dziurki w nosie ględzenia o artykułach ustaw, traktatach, konstytucji i innych trybunałach. Mówię to z perspektywy człowieka, który ma na tym punkcie małego bzika. Wiele razy analizowałem i wskazywałem na absurdy płodzone przez rozhisteryzowaną grupę trzymającą władzę, to chyba wiem, co piszę. Czas najwyższy skończyć z głupotami, bo za chwilę rozpocznie się bardzo ważna bitwa, jak nie wojna.

Strony