PO



share

Zwykle popisuję się teoretyczną i praktyczną wiedzą prawną, ale w przypadku egzekucji, przez którą też przeszedłem i swoje wywalczyłem, muszę powiedzieć, że jest to działka prawna najsłabiej mi znana. Nieznajomość prawa zawsze szkodzi i wypadałoby nadrobić zaległości, nie mam jednak na to czasu, a poza tym te kwestie są wybitnie skomplikowane i nie rozgryzie się ich podczas jednej sesji Google. W związku z powyższym nie podejmuję się oceny w zakresie słuszności, czy też braku zasadności zajmowania rachunku osobistego Hanny Gronkiewicz-Waltz, co było wynikiem nałożonych przez Komisję Weryfikacyjną kar.



share

Będzie osobiście. Gdzieś w przepaściach Internetu przeczytałem wypowiedź Targalskiego, który nazwał mnie propagandystą PiS-u, tak, chodzi o tego Targalskiego. Ubawiłem się po pachy, ale jeśli tak ma być, to chciałbym uczciwie na zaszczytny tytuł zapracować. Mamy dziś dzień partyjnych zjazdów, PO zrobiło stypę w Warszawie, a właściwie w warszawce. PiS swoim zwyczajem wyjechało na prowincję. W przeciwieństwie do zawodowych propagandystów nie robię idioty z siebie i ludzi, udając „obiektywnego", ale otwarcie stwierdzam, że dopóki PiS będzie realizował założenia programowe, które są moją wizją Polski, będę bez najmniejszego wstydu i poczucia winy wspierał tę partię.



share

Młodzi ludzie często cytują instrukcję z kiepskiego filmu „Młode Wilki”. W tym właśnie kiczu klasy B, jeden z bohaterów wykłada młodemu adeptowi złodziejstwa proste zasady: Nigdy do niczego się nie przyznawaj, złapią cię pijanego w samochodzie, to mów, że nie piłeś, znajdą ci dolary w kieszeni, to mów, że to pożyczone spodnie, a jak cię złapią na kradzieży za rękę, to mów, że to nie twoja ręka. Nigdy się nie przyznawaj.. Oczywiście nie starszy kolega z „Wilków” wymyślił złodziejskie alibi znane od wieków i stosowane w życiu, nie w filmach. W fabularyzowanym dokumencie Ewy Stankiewicz esbek mówi to samo w skróconej wersji. Zasady są proste, nigdy nie mów prawdy, kłam dokąd się da, bo co masz do stracenia?

Strony