PO



share

 

„Francuskiemu hrabi, który ma sowi mózg i ma sentyment babi”

S. Wyspiański

   „W chrześcijaństwie, zwłaszcza średniowiecznym, sowa stała się symbolem głosicieli prawd Starego Testamentu, którzy nie dostrzegają światła Ewangelii, oraz wyobrażeniem złości, oszustwa, hipokryzji, kłamstwa i samego Szatana - księcia duchowej ciemności. Tak jak Szatan zastawia sidła na dzieci Adama, sowa prowadzi swoich towarzyszy w pułapki myśliwych.”

     

Bohater tej opowieści jest kolekcjonerem sowich gadżetów.



share

Uwaga! Felieton nie dotyczy Ryszarda Petru i jego koleżanek z Nowoczesnej, przynajmniej nie na tym etapie. Co do reszty tak zwanej opozycji, to bywa różnie, ale generalnie wszystko, co zostało zawarte w tytule się zgadza. Hanna Gronkiewicz-Waltz powtarzając głupoty o niekonstytucyjności Komisji Rewizyjnej doskonale wie, że robi z siebie sprawną intelektualnie inaczej, ale jaką ma alternatywę? Może się przyznać, że była odpowiedzialna i czerpała zyski ze złodziejstwa, które miało miejsce w ratuszu albo może robić z siebie niemądrą panią prezydent. Przy takim wyborze i przy tych kadrach nie ma wyboru. Proste, prawda?



Kto wie ten wie, kto nie ma pojęcia ten się teraz w głowę puka i pyta, co autor sobie pije, połyka, wstrzykuje lub pali. Proszę Państwa, co bym nie robił, czegoś takiego nie dałbym rady wymyślić, przyznaję się, że takiego potencjału twórczego po prostu nie posiadam. O co chodzi? Po kolei wyjaśnię, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Jest taki serial komediowy pod tytułem „Ucho prezesa” i tutaj chyba wszyscy wiedzą w czym rzecz, a gdyby ktoś nie wiedział to z łatwością się domyśli. Robert Górski i jeszcze paru twórców wymyśla co tydzień skecze, których głównym bohaterem jest Jarosław Kaczyński.

Strony