PO



share

Pamiętam takie hasło bojowe, które stawiało dosadny warunek: „Nie uwierzę w żadną dobrą zmianę, jeśli nie rozliczą złodziei z PO”. Na wstępie upominam wszystkich, że nie wolno tak mówić, dopóki złodzieje są podejrzanymi lub oskarżonymi to nadal nie są złodziejami. Pisząc poważnie, życzenia zaczynają się spełniać i to w naprawdę niezłym tempie, ale jakoś entuzjazmu nie widzę. Zgoda, nie chodzi o Tuska, co też do końca nie jest prawdą, bo o ile dobrze liczę, to Tusk był wzywany do prokuratury w co najmniej dwóch sprawach i czeka go wizyta w Komisji Amber Gold.



share

Wszyscy łapiemy się na tematy dnia! Nie ma co się oszukiwać, byle pierdoła pojawia się na topie medialnych tematów i zaczyna się jazda na całego. Po piętnastu latach obecności w Internecie uodporniłem się i rzadko daję się złapać na lep przysłowiowej „mamy Madzi”, a staram się wyciągać sprawy wybitnie ważne, które mają pecha do czasu i miejsca. W tej chwili na szczycie są ustawy sądownicze, co jest zrozumiałe i z „mamą Madzi” nie ma nic wspólnego, ale w tle toczy się inny poważny bój, o czym zdecydowana większość mediów zapomniała.



share

Przewodniczącą Nowoczesnej Ryszarda Petru została Katarzyna Lubnauer? Nie, to taka zamierzona złośliwość, bo na kilka godzin przed wyborem nowej przewodniczącej, stara Nowoczesna zmieniła nazwę partii i profetycznie usunęła Ryszarda Petru. Nie jest to pierwszy punkt komedii pomyłek, ale jeden z wielu. Partia, która miała być pogromcą PiS, a jej lider "polskim Macronem", po dwóch latach ledwie zipie na wyborczym progu i wymienia szefa na "polską Merkel". Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie w tej sytuacji mówił o „nowym rozdaniu”, ale o innej wersji pogrzebu.

Strony