Podatki



share

Wszelkiej maści „wolnościowcy” powtarzają swoje mantry o tym, że każda ingerencja państwa w życie obywatela jest zbrodnią. Czysty bzdet i naiwność na poziomie pensjonarki, bo tak się jakoś dziwnie składa, że najmocniejsze politycznie i gospodarczo kraje, swoją potęgę opierają na sile państwa. Szkoda mi czasu na rytualne bicie piany i tracenie amunicji na wojnie„wolnego rynku” z „socjalizmem”, pierwsze to utopia, drugie nie ma nic wspólnego z rozsądnym funkcjonowaniem państwa, nie wyłączając polityki socjalnej.



share

20.01.2017r. – to data inauguracji Prezydenta Donalda Trumpa na 45 Prezydenta USA. Kontrowersyjny polityk – biznesmen, którego pokochała połowa Ameryki a druga równie znienawidziła – obiecał stworzyć Amerykę ponownie wielką – czy po pół roku udaje mu się? Czy Donald Trump to Ronald Reagan naszych czasów?

Przytoczmy słowa Wiceprezydenta USA, najbliższego członka administracji Trumpa –  Mike’a Pence’a, który udzielił wywiadu amerykańskim mediom.

„Jako człowiek związany z armią nie mogłem być bardziej dumny, że służę obok prezydenta, który tak głęboko dba o mężczyzn i kobiety sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki.” –Mike Pence (wiceprezydent USA)



share

Ratując się przed nadmiernym poziomem zadłużenia, rząd bardzo łatwo decyduje o podwyżce podatków. Jednak wzrost podatków w czasie recesji lub deflacji, przynosi dalsze zmniejszenie się przychodów podatkowych budżetu. Chociaż na pierwszy rzut oka zwiększenie stawki podatkowej powinno przynieść wzrost dochodów podatkowych rządu. Jednakże w praktyce, większe obciążenia podatkowe ludzi skutkują zmniejszeniem się ich wydatków. Gospodarstwa domowe mniej kupują, to firmy mniej sprzedają. Wtedy przedsiębiorstwa zwalniają ludzi, rośnie bezrobocie. Najgorzej, gdy firmy oficjalnie ogłaszają stan upadłości. Japonia niestety doświadczyła tego podczas recesji w 1997 r., gdy japoński rząd chcąc zwiększyć swoje dochody wprowadził podwyżki podatków, łącznie z podatkiem konsumpcyjnym VAT.

Strony