Polacy



share

Kto chce niech wierzy, kto chce niech wątpi, ale jeśli chodzi o moją ocenę najnowszej burzy w sedesie, którą wywołały niezmierne ważne słowa Beaty Szydło w Auschwitz, to widzę wyłącznie same korzyści. Każdy ma swoje granice wyobraźni, przyznaję, że moja wyobraźnia nie sięgała tak daleko, jak zaszła paranoja totalnej opozycji i mediów, którym głód władzy i ślepa nienawiść odbiera resztki rozumu. Nawet jeśli przyjąć, że Beata Szydło mówiąc o obowiązkach państwa w zakresie ochrony życia i bezpieczeństwa obywateli, miała na myśli zagrożenia związane z islamskimi najeźdźcami, a w moim przekonaniu tak właśnie było, to ta wypowiedź jest nie tylko adekwatna do miejsca i czasu, ale trafia w punkt.



share

Publikując w Internecie niezwykle łatwo się ośmieszyć, ale na mnie ta groźba w najmniejszym stopniu nie działa, głownie dlatego, że śmieje się ze mnie zdecydowana większość. Niektórzy powiadają, że trzeba się nauczyć z tym żyć, założyć grubą skórę i tak dalej. Nic z tych rzeczy, kiedyś się przejmowałem takimi głupotami, dziś kompletnie nie mam żadnych hamulców przed pisaniem, tego co myślę i to chyba widać. Przepraszam za megalomańską inwokację, ale to celowy zabieg, bo chcę się odnieść do ważnych spraw. Żyjemy w takiej rzeczywistości, w której byle gówniarz potrafi wykpić każdą świętość i jeszcze pociągnie za sobą stada gówniarzy. Zdając sobie sprawę z realiów nie wolno się gówniarzom poddawać i należy śmiało mówić, co dla nas najważniejsze.



share

Socjolodzy i psycholodzy rytualnie obwieszczają, że w okresie świątecznym Polacy są dla siebie gorsi niż na co dzień. Nerwowość, pogoń za zapomnianym majonezem, wyprzedzanie na trzeciego, walka na parkingu. Ziarnko prawdy w tym jest, ale jak z każdą ideologicznie sterowaną diagnozą, bo oczywiście większość naukowców wyznaje „liberalną demokrację”, trzeba zachować spory dystans do prawd objawionych. Warto jednak zajrzeć, przed świąteczną beztroską, do własnych serc, sumień i rozumów, żeby się nie pogubić. Wkradło się między Chrześcijany sporo nerwowości – bieganiny za majonezem i jak to zwykle bywa, sypią się wielkie kwantyfikatory. Ktoś zdradził, ktoś się zasłużył, ktoś zagraża Ojczyźnie, komuś media wyprały mózg.

Strony