Polska



share

W polityce nie ma przypadków i zbiegów okoliczności, są tylko i wyłącznie zaplanowane bitwy i wojny. Rzecz jasna dotyczy to dużych operacji, nie incydentów, które mogą się zdarzyć. Na 12 godzin przed ciszą wyborczą TSUE wysyła do Polski całkowicie bezprawne postanowienie ingerujące w polski ustrój sądowniczy i polityczny, w takim zakresie, w jakim nie ma prawa ingerować żaden podmiot zewnętrzny na terenie suwerennego państwa.



share

Ruszyła maszyna po szynach i to od razu z kopyta, żadnej ospałości, tylko gaz i do przodu. Zaczęło się od zgubionego buta Pierwszej Damy, potem poleciało z górki. Siedział nie tak, podszedł nie tak, stał za krzywo, pochylił się za bardzo. Powiedział za dużo, nie powiedział o tym i o tamtym, a gdy się nie dało nic głupszego wymyślić, to do studia przyszedł ekspert od mowy ciała. Po „ekspertyzie” można było snuć dowolne historie, podobne do tych, że pijany generał wszedł do kokpitu i kazał lądować na brzozie. Tak z grubsza wyglądały wytężone wysiłki mediów opozycyjnych i reszty towarzystwa, które goni w piętkę.



share

Wielkie nieszczęście stało się naszemu przyjacielowi Mr Jonnemu Danielsowi, jacyś przebrzydli antysemici przebili mu opony w prawie nowym Nissanie. Przyznaję, nie jest rzeczą roztropną śmiać się z cudzego nieszczęścia, taka opona potrafi kosztować kilkaset złotych, a przecież naszemu przyjacielowi niekoniecznie się w portfelu przelewa, wszak wszystko co dla nas robi, to z serca i po kosztach. Dlaczego w takim razie robię sobie jaja z było nie było „zamachu"? Ponieważ ktoś usiłuje sobie robić jaja ze mnie i to w dodatku w najpodlejszym michnikowskim stylu.

Strony