Polska



share

Kto się przełamie i przeczyta kolejny tekst o głupocie najgłupszej na świecie opozycji? Ręka w górę! Nie widzę, nie słyszę, nie czuję, głosów wstrzymujących się też nie dostrzegam. Trudno się dziwić takiej reakcji sam bym się za czytanie podobnego tekstu nie brał, a co dopiero za pisanie. Pomińmy sferę najbardziej oczywistych faktów, które wszyscy znają i przejdźmy od razu do tego, co się może w kampanii samorządowej wydarzyć, a to akurat jest jednym z prostszych zadań dla proroka we własnym kraju.



share

Parę kliknięć w Internecie i o Ludmile Kozłowskiej można się dowiedzieć wszystkiego co najgorsze, a dobrego to tam nie ma wcale. Jej zajęcie to dobrze opłacane prowokacje i tak naprawdę mało ważne kto jej płaci, chociaż powszechnie wiadomo, że jest powiązana z Sorosem i Dukaczewskim, który zasiada w radzie fundacji „Otwarty Dialog”. Ktoś taki w każdym państwie szanującym swoje bezpieczeństwo dawno zostałby zneutralizowany. W Polsce kochanka szemranych polityków, związana z groteskową postacią, która na papierze jest jej mężem, przez dwa lata robiła za jedną z liderek „demokratycznych” protestów.



share

Przyznam się, że w ogóle chciałem pominąć temat Powstania Warszawskiego, z tego powodu, że od lat nie da się niczego nowego przeczytać i napisać chyba też. Stanowiska, najczęściej radykalne, są doskonale znane, „gdybologia” mnie zwyczajnie nudzi i nie widzę miejsca dla siebie. Poza tym jest mi o tyle trudno i głupio wychodzić z kategorycznymi ocenami, bo sam pisałem niesamowite bzdury i biegałem od krawężnika do krawężnika, od zbrodni AK na cywilach, po „polskie Termopile”. Dziś mógłbym sobie dać spokój z klepaniem w klawiaturę, które niczego nie zmieni, a i o profanację może się ocierać.

Strony