praca



share

Człowiek myślący zawsze czuje się rozdarty, bo co do zasady rozpieszczanie polityków równa się połowie samobójstwa obywatela i to nie jedyna moja rozterka. Mam jeszcze inny dylemat, taki publicystyczny. Grzechy publicystów są powszechnie znane i na czele trzeba wymienić: asekurację, schematyczność przekazu lub siłowe doszukiwanie się oryginalności, głównie w sobie. Kiedy się pisze o nagrodzie Beaty Szydło przyznanej przez Beatę Szydło nie sposób uniknąć zarzutów i któryś z grzechów na pewno zostanie autorowi przypisany, ale mnie te publiczne rachunki sumienia nie ruszały i nie ruszą nigdy.



share

Wrócił jeden z dyżurnych samograjów, czyli handel w niedzielę. Firmowy przedstawiciel gatunku, obozy już się potworzyły, wyświechtane argumenty fruwają w powietrzu i wiadomo, że znów nie będzie z kim pogadać. Ostatnio napisałem tekst o sekcie antyszczepionkowców, z którego nie wyjąłbym jednego przecinka, przy całej mojej antypatii i nieufności do koncernów farmaceutycznych, i się dowiedziałem, że „nie jestem w temacie”. Jak czytam albo słyszę, że „nie jestem w temacie”, to od razu widzę charakterystycznego jegomościa z przysadzistym zadkiem, który w szkole miał trzy ze wszystkiego prócz WF, ale teraz to by satelitę zbudował. Najbardziej mnie bawią te klasyczne skróty myślowe.



share

PiS dosłownie przed chwilą przegłosował w sejmie obniżenie wieku emerytalnego, do poziomu sprzed „reformy” PO/PSL i odhaczył spełnienie kolejnej obietnicy wyborczej. Konsekwentnie puszczam mimo uszu komplementy kierowane w moją stronę, że jestem klakierem władzy i piszę sobie o faktach. Nic na to nie poradzę, że fakty dla PiS z reguły są korzystne, a w sejmie ponownie widzieliśmy mały majstersztyk polityczny. Czy taki mały to też dyskusyjne, biorąc pod uwagę, że PiS nie zrobiło nic wielkiego od strony legislacyjnej, natomiast zbiło kapitał polityczny na prostej operacji. Polacy usłyszeli, co chcieli usłyszeć i reszta poszła na plan dalszy, w tym analizowanie ustawy, która w treści i do życia emeryta nie wnosi niczego nowego.

Strony