prawda



share

Przyszedł czas, żeby wrzucić nie kamyczki, ale głaz do własnego ogródka, chociaż z tego ogródka wyszedłem prawie 30 lat temu. Temat jest niezwykle delikatny, co nie oznacza, że nie należy o tym mówić, bo właśnie milczenie doprowadziło do tragedii i piekła dzieci. W tytule napisałem, że lewacka propaganda nie jest odpowiedzialna za grzechy kleru i to jest teza dla ludzi inteligentnych, którym nie trzeba tłumaczyć, że lewacka propaganda oczywiście istnieje, ale to nie jest żadne alibi dla Kościoła.



share

Co mogę napisać innego, niż zostało napisane i powiedziane na gorąco? Nic, poza tym, że dołączam do chóru „antysemitów” i „oszołomów”, którzy nie zostawiają suchej nitki na PiS. Nie da się tego w żaden sposób obronić, ani politycznie, ani przez pryzmat polskiej racji stanu i prawdy historycznej. Po serii kuriozalnych decyzji i więcej niż tragikomicznych zachowań w wykonaniu PiS, niestety przekładających się na kompromitację Polski, mamy gorszy stan niż na starcie. PiS i rząd najpierw wykrzyczeli całemu światu, że kłamstwa o Polsce to zbrodnia, a potem pod wpływem żydowskich i amerykańskich nacisków wprowadzili zapisy, które kłamstwa o Polsce czynią bezkarnymi.



share

Generalnie to nie widzę nic śmiesznego w narzędziach, jakimi posługują się bandyci i rozmaici psychopaci. Człowieka można nie tylko zabić, czy przestraszyć, ale po drodze upokorzyć. Nikomu z odrobiną wiedzy i odwagi cywilnej, nie trzeba tłumaczyć, że rozmaite gangi i mafie specjalizują się w tego typu akcjach, jak topienie wrogów w szambie, duszenie starymi szmatami i inne obcinanie członków, które się potem wkłada w usta ofiary. Zatem sam fakt, że przy kamienicy posła Brejzy spłonął sracz, wcale mnie tak bardzo nie śmieszy, chociaż nie ukrywam, że skojarzenia od razu płatają figle. Mało tego, po obrazkach, jakie zobaczyłem z „miejsca zdarzenia” podzielam opinię, że obecność rur gazowych mogła incydentowi nadać skalę potencjalnego zagrożenia i to na dość wysokim poziomie.

Strony