prawo



share

Trzeba bardzo głęboko pogrzebać w informacjach i wyszukiwarce Google, aby dotrzeć do podstawowych faktów na temat tego co i dlaczego się działo w tajlandzkiej jaskini. Takie tematy zawsze są rozprowadzane według schematu łzawych emocji i nigdy się nie mówi, o tym, co jest niewygodne lub karygodne. Przed jaskinią, którą poznał prawie cały świat stoi jak wół tablica z ostrzeżeniem, żeby nie wchodzić do środka w porze monsunowej. Zakładam, że dwunastolatki w Tajlandii potrafią czytać, a dorośli opiekunowie to już na pewno.



share

Na początek uwaga ogólna i bardzo smutna. Prawo psują wszyscy, sędziowie, adwokaci, prokuratorzy, a przede wszystkim politycy nie wyłączając PiS. O produkowaniu przepisów prawa na kolanie wiedzą wszyscy i wszyscy mogli to na własne oczy zobaczyć. Ustawy o TK i ustawy sądownicze były dokładnie tak pisane, z dnia na dzień w zależności od potrzeb politycznych i trzeba to uczciwie powiedzieć. Weta i nowelizacje ustaw sądowniczych to nic innego jak spór personalny pomiędzy Andrzejem Dudą i politykami oraz ministrami koalicji rządzącej.



share

Wszyscy pytają o co chodzi, to na początek odpowiadam krótko. W świetle prawa Małgorzata Gersdorf nadal jest pierwszym prezesem Sądu Najwyższego, bo przerażony Andrzej Duda umył rączki. Prosta sprawa wymagająca odrobinkę odwagi przerodziła się w żenadę, jaką tylko Andrzej Duda z otoczeniem potrafią urządzić. Wydawało się, że nie można zaliczyć większej kompromitacji po referendum „konstytucyjnym” i projekcie ustawy o KRS, który zwierał niekonstytucyjny tryb wyboru sędziów, co o zgrozo przyznał sam prezydent, by potem w godzinę próbować zmienić konstytucję i wreszcie wybierać sędziów jednym głosem poselskim. Tak się wydawało, ale od wczoraj wiadomo, że sprawując najwyższy urząd w państwie można się kompromitować jeszcze bardziej.

Strony