prawo



share

Kocham prawne interpretacje, wykładnie, doktryny i orzecznictwo. Nigdzie indziej tak się nie przeplata tragedia z komedią. Na podstawie wyroków można by z powodzeniem pisać dialogi i scenariusze do dowolnego gatunku filmowego, od opery mydlanej po thriller, co zresztą nie jest fikcją i propozycją, ale faktem wykorzystywanym w branży. Parę lat temu zapadł jeden z moich ulubionych wyroków, chociaż nie dotyczył sprawy z moim udziałem. Zacytuję, bo „klasyki orzecznictwa” nigdy dość:

Hejtowanie ma różne znaczenie .Sąd sięgnął do różnych słowników - hejtowanie to bezpodstawna krytyka, niedozwalana krytyka, hejtowanie w gwarze znaczy „błoto bryzga wyżej uszu”, woźnica woła, jadąc na przemian: „Het, hejt, wist, bryczka skacze i tak dalej… Cytuję słownik języka polskiego…



share

Postać kontrowersyjna, to taka standardowa metka przyklejana ludziom, którzy po prostu mają swoje zdanie, swój styl, swój charakter. Drugim stygmatem jest rozbudowane „ale”. Niby prawdę mówi, niby mądrze prawi, ale: „ten styl”, „nie taka forma”, „szkodzi sprawie”. Pasuje do tej obróbki człowieka wielu „oszołomów”, nieskromnie sam się zaliczę do grona i z całą pewnością w taki sposób opisuje się działalność publiczną prof. Krystyny Pawłowicz. Dzieli mnie kilometr od światopoglądu wyznawanego przez Panią poseł, ale moje „ale” brzmi wyłącznie tak: „wielki szacunek za charakter i odwagę”. Słyszałem już ze 150 zapowiedzi, jak to się PiS rozliczy z tym, czy tamtym złodziejem, z tym czy tamtym oszczercą i na zapowiedziach się kończyło. Szczególnie szybko przechodziły w niepamięć deklaracje, które dotyczyły świętych krów.



share

Parę miesięcy temu, w Przysusze, Jarosław Kaczyński wygłosił najoczywistszą rzecz pod słońcem – Polska nigdy nie zrzekła się reparacji za zniszczenia wojenne dokonane przez Niemców. Pierwsze reakcje były przewidywalne, „grona ekspertów” na przemian pukały się w czoło i krzyczały o wywołaniu wojny z Niemcami i… nic poza tym, cienia rzeczowego argumentu, że o prawnym nie wspomnę. Nie pierwszy to raz, kiedy po słowach Kaczyńskiego następuje trójstopniowa konsternacja zakończona bezsilnym przyznaniem racji. W pierwszej fazie kpina, w drugiej ostry sprzeciw, w trzeciej fakty i rzeczywistość nie daje szans na jakąkolwiek sensowną reakcję. Przykładając ten schemat do stanowiska Kaczyńskiego w sprawie reparacji już widzimy, że kończy się etap II i zaczyna III.

Strony