premier



share

Wszyscy wszystko wiedzą, jak zawsze zresztą. Najłatwiej mają ci, co to za każdym razem krzyczą o genialnie rozpisanym przez Kaczyńskiego scenariuszu i z tej okazji przypomnę krótką historię fatalnych decyzji Prezesa PiS. W 2006 roku śp. Lech Kaczyński namawiał ze wszystkich sił Jarosława Kaczyńskiego, aby objął stanowisko premiera. Po latach tę decyzję można rozpatrywać na tak i nie, były argumenty za, były przeciw i trudno tutaj mówić o błędnej czy genialnej decyzji, ale skończyło się źle. W 2007 roku, śp. Lech Kaczyński błagał Jarosława Kaczyńskiego, aby nie skracać kadencji sejmu i nie ogłaszać nowych wyborów, jaki był efekt końcowy wszyscy wiemy.



share

Jest takie na śmierć wyświechtane powiedzenie: „Jeśli jedna osoba mówi Ci, że jesteś pijany - możesz to zignorować. Jeśli mówią Ci to dwie osoby, zacznij się niepokoić. Jeśli powiedzą Ci to trzy osoby, to idź do domu i połóż się do łóżka”. Niezaprzeczalna prawda, ale to za mało do zobrazowania sytuacji politycznej, która się wytworzyła. W PiS mamy kilka frakcji i kilkanaście frakcyjek, jednak w kwestii pozostawienia Premier Beaty Szydło na urzędzie panuje niemal jednomyślność. Wyłamuje się tylko jedna grupka, która zawsze doradza, żeby Jarosław Kaczyński został kandydatem na prezydenta, premiera, a najlepiej pełnił obie te funkcje naraz, ale umówmy się, że to koloryt.



share

Zacznę od czegoś innego, co w moim przekonaniu ma wpływ na tytułowy problem. O poziomie tak zwanej „Telewizji Narodowej” pisałem wielokrotnie i zdania nie zmieniam. Jedna wielka tragedia, zmarnowany potencjał, poletko dla nieudaczników, którzy się prześcigają w produkcji topornej propagandy. Nie dociera do mnie argument, że tak trzeba, bo „naród jest prosty”, a TVN robi to samo. Prości to są analitycy głoszący podobne tezy, natomiast TVN łże na znacznie wyższym poziomie finezji niż TVP uprawia propagandę. Prawdę mówiąc nie mam pomysłu na tę działkę, nie widzę sensownego następcy Kurskiego i to jest pięta achillesowa całej prawicy. W mediach i kulturze bieda, aż piszczy, naturalnie znikąd się to nie wzięło, 45 lat PRL i 25 III RP zrobiło swoje.

Strony