Prezydent



share

Ni stąd ni zowąd szerokie gremium medialne nagle zaczęło się interesować moimi poglądami i opiniami w obrębie wybranych zagadnień http://www.gaze... Póki co zainteresowania mają charakter pewnej takiej nieśmiałości, gdyż gremium zwraca się do mnie per Piotr W., zamieszkały we wsi pod Chojnowem. Proszę się nie krępować i jak to jest w zwyczaju internetowym walić po imieniu Piotrek, dla przyjaciół Matka Kurka, ewentualnie Wielbłąd – kumple z podstawówki będę wiedzieć o kogo chodzi. Proszę, by redaktorzy GW więcej nie pisali do mnie i nie telefonowali z prośbą, abym się odniósł do własnych poglądów, których potem na łamach GW nie rozpoznam. Nie dysponuję też aktualnym zdjęciem toples, na rozkładówkę z czerwoną ramką gazety.



share

Wybory w USA były dla mnie mało interesujące, nie widziałem większych różnic między dwoma tworami medialnymi, które się prześcigały w wypowiadaniu „śmiesznych żartów”. Chcąc być precyzyjnym i nie chcąc popadać w populizm, jakieś tam różnice oczywiście dostrzegam. Ubawiłem się wystąpieniem pierwsze czarnego, który na jednym oddechu wspomniał o „gejach” i powierzył Amerykę Bogu Wszechmogącemu. Z pewnym podziwem patrzyłem na kolejnego białego, który pogroził władzy radzieckiej i napomknął o polskim sojuszniku, chociaż jedno i drugie należy czytać jako jeden ze „śmiesznych żartów”. Pewnie da się zauważyć, że pierwszy czarny to taki Kwaśniewski dla ubogich, tylko za większą kasę przysposobiony do czarnej roboty, a kolejny biały miał swoje naturalne wpadki i zachowania. Nie równałbym też obu panów na płaszczyźnie obyczajowej, biały bardziej mi odpowiada, pomimo sekciarskiej przynależności.



share

Rozmawiałem ze znajomym Grekiem, który opowiadał mi jak trudno im się dzisiaj żyje oraz jak działa ich rząd i dzięki niemu doznałem iluminacji dotyczącej naszego, nowego rządu Tuska. Oświecenie moje nastąpiło w momencie gdy Grek powiedział, że w kryzysie wszystkie ministerstwa mogłyby być praktycznie rozwiązane gdyż ministrowie nie posiadają żadnej władzy, a o wszystkim decyduje Minister Finansów. On do swoich decyzji finansowych nie potrzebuje ministrów samodzielnych lecz urzędników wykonujących jego polecenia. Skoro taką metodę rządzenia ponad rok temu przyjęli Grecy, pewnie pod wpływem Niemieckich doradców, więc budowanie nowego rządu Tusk też zapewne zrealizował wg. takiego nowego, europejskiego schematu.

Strony