proces



share

Podam rozbudowaną definicję tragifarsy. Dziś o godzinie 9.00 Sąd Okręgowy w Legnicy zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Złotoryi skazujący Jerzego Owsiaka na 5 tys. grzywny za znieważenie i zniesławienie Matki Kurki słowami „nierób” i „,menel”. Sąd Okręgowy warunkowo umorzył Owsiakowi grzywnę i postępowanie na rok próby. Sąd wydał to orzeczenie w następującym składzie: Przewodniczący Lech Mużyło, sprawozdawca Marek Poddębniak i sędzia Andrzej Grochmal. Blisko dwa lata temu Sąd Rejonowy w Złotoryi odstąpił od wymierzenia kary Piotrowi Wielguckiemu z powodu zniewagi wzajemnej Jerzego Owsiaka. Następnie Sąd Okręgowy w Legnicy w niemal identycznym składzie, z wyjątkiem przewodniczącego, którym był Paweł Pratkowiecki, zmienił wyrok SR Złotoryja w drugą stronę, uznał oskarżonego Piotra Wielguckiego winnym znieważenia Jerzego Owsiaka słowami „król żebraków”, ponadto zniósł zniewagę wzajemną i wymierzył Piotrowi Wielguckiemu karę grzywny 5000 zł.



share

Dziś o godzinie 10.00 w Sądzie Rejonowym w Złotoryi zapadł wyrok z prywatnego aktu oskarżenia Piotra Wielguckiego (Matki Kurki) przeciw Jerzemu O. Sprawa toczy się blisko dwa lata i dwukrotnie Sąd Okręgowy zmieniał postanowienie oraz wyrok Sądu Rejonowego. W pierwszym postanowieniu sędzia Agnieszka Krótka z SR Złotoryja umorzyła postępowanie z powodu niskiej szkodliwości społecznej czynu, a w uzasadnieniu napisała, że proces ze znanym Jerzym O. mógłby tylko Piotrowi Wielguckiemu zaszkodzić. Sąd Okręgowy uchylił kuriozalne postanowienie i zwrócił sprawę do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. Postępowanie z mocy prawa przejął nowy sędzia – Jacek Kielar.



share

Jeśli ktoś nie wie jak działa maszyna prosta, w wydaniu propagandowym, to może sobie zaobserwować Jerzego O. – nie ma prostszej maszyny. Wczoraj na Twitterze opublikowałem przelew na 19 130 złotych, z komentarzem „Masz i „pierdol się””. Po Internecie natychmiast rozlały się produkty maszyny prostej, która wypluła z siebie jakże charakterystyczny filantropijny gest. Dobrotliwy i fantastyczny Jerzy O. pisze „List otwarty do p. Izabeli Firlej-Wielguckiej”, w którym stosuje zamęczoną na śmierć sztuczkę. Oświadcza, że odda pieniądze, jeśli Żona Matki Kurki zgłosi się po nie osobiście do Fundacji WOŚP, a czyni ten zapobiegliwy „gest”, ponieważ mąż jest nierobem i chce mieć gwarancję, że pieniądze trafią do Żony i córki. „Oferta” nosi wszystkie znamiona zajęcia, jakie uprawia osobnik opiekujący się damami do towarzystwa, ale media pieją z zachwytu o wielkim sercu Jerzego O. Usłużne przekaźniki opakowały produkt w unikalną wrażliwość Jerzego O.

Strony