procesy



Od siebie napisałem już wszystko, co dotyczy moich sporów prawnych z Jerzym Owsiakiem i Fundacją WOŚP, a także „transparentności” tych podmiotów. Oczywiście mam na myśli stan na dzień 13 stycznia 2017 roku, bo to się jeszcze będzie bardzo dynamicznie zmieniać. Niemniej przyszedł czas, aby uporządkować ustalenia poczynione nie przez Matkę Kurkę, ale przez sądy. 25 Finał WOŚP to doskonała okazja, aby pokazać, jak to z tymi „przegranymi procesami” Matki Kurki było i przede wszystkim dlaczego fundacja i Jerzy Owsiak rozpaczliwie bronią dostępu do dokumentów finansowych.

Do rzeczy! Zaczynamy od pierwszego i najgłośniejszego procesu!

I. Sprawa IIK 358/13 Sąd Rejonowy w Złotoryi, oskarżyciele Jerzy Owsiak i Fundacja WOŚP, podstawa prawna art. 212 k.k. (zniesławienie) i art. 216 k.k. znieważenie. WOŚP przegrywa proces w całości, Piotr Wielgucki zostaje uznany winnym jedynie znieważenia Jerzego Owsiaka słowami „hiena cmentarna”.



share

Dotąd z politowaniem przysłuchiwałem się internetowym zapowiedziom, które wieszczyły, że już lada chwila Kaczyński wsadzi do więzienia Tuska. Ludzie często dodają sobie odwagi rytualnymi okrzykami, w które nie do końca lub wcale nie wierzą. Wielu chciało odreagować prawie 10 lat kłamstw, bezprawia i poczucia bezsilności, stąd też powszechne domaganie się elementarnej sprawiedliwości. Niestety w polityce i w życiu sprawiedliwość w jakiejkolwiek postaci rzadko gości i nie bardzo chciało mi się wierzyć, że PiS porwie się na takie „szaleństwo”, jak wsadzenie do paki samego „prezydenta Europy”. Powodów, dla których ta operacja jest ryzykowna, można wskazać bez liku, a główny to oczywiście niebywały rwetes, jaki się podniesie nie tylko w Polsce. Z tym sobie Polska wreszcie zaczęła radzić, co widać po ignorowaniu Komisji Europejskiej i wywodów brukselskich lewaków, ale jest druga przeszkoda.



share

Zanim niemądrze będziemy porównywać tort z gwałtem, warto poznać podstawowe pojęcia prawne. Każde postępowanie sądowe, czy to cywilne, czy karne, opiera się na trzech filarach. Przy pomocy prawa procesowego i prawa materialnego sąd ma ustalić stan faktyczny i na tej podstawie wydać wyrok. Ten układ co do zasady wcale nie jest zły. Jako weteran sal sądowych mogę powiedzieć, że biadolenie nad wiecznymi nowelizacjami kodeksów, co ma być lekarstwem na raka toczącego „wymiar sprawiedliwości” to paplanina. Jakieś drobne korekty można robić, ale będzie to wyłącznie kosmetyka, bez większego znaczenia na przebieg postępowań i co gorsze na wyroki. Ludziom, którzy nie mają styczności z praktycznym stosowaniem prawa odszyfruję te tajemnicze zaklęcia, które nie są niczym innym tylko poszukiwaniem oryginalnych słów dla prostych rzeczy. Prawo materialne to po prostu wszystkie paragrafy z kodeksu karnego i cywilnego (są inne, ale ograniczę się do tych dwóch podstawowych).

Strony