propaganda



share

Dawno, dawno temu napisałem taki felieton, w którym dumnie oświadczyłem, że po 2015 roku w Polsce nie ma żadnej opozycji, a za całą opozycję robi TVN, bo Gazeta Wyborcza to też trup. Każdy dzień potwierdza, że się nie pomyliłem. Nie ma w tej chwili partii zdolnej rzeczowo konkurować z PiS i to wcale nie oznacza, że PiS jest bezkonkurencyjne, przeciwnie błędów partia rządząca popełniła wystarczająco dużo, żeby zapłacić wysoką polityczną cenę. Nic takiego się jednak nie dzieje i mało kto pewnie pamięta, że jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi PO i Nowoczesna „dogoniły” PiS. Wszystkie alternatywne pomysły opozycji sprowadzają się do tępej propagandy, ślepej krytyki i destrukcji, którą nie kreuje sama opozycja, ale właśnie TVN.



share

Należę do tych ludzi, którzy gardzą słowem „fejk”, makaronizmem używanym jako synonim nieprawdziwej informacji. Nowomowa rozmydlająca znaczenie słowa „kłamstwo” albo „manipulacja”. Ludzie gardzący „fejkiem” są w mniejszości, większość bezrefleksyjnie powtarza i utrwala ten szkodliwy termin, ale to tylko jeden aspekt sprawy. Drugi aspekt jest taki, że czasami fałszywa informacja zawiera więcej prawdy i rozumu niż bezmyślnie komentujący. Dokładnie tak się stało z prostackim „dowcipem”, jaki w obieg rzuciły lewackie trolle, a dowcip sprowadzał się do tego, że Mosad może torpedować kampanię Patryka Jakiego.



share

Postanie Warszawskie zostało brutalnie ocenione na wszelkie możliwe sposoby, po latach rozliczono dowódców i przypisywano im zbrodnie na ludności cywilnej, a przede wszystkim oceniano (bez)sens akcji zbrojnej. Z częścią tych zarzutów się zgadzam, cześć uważam za absurdalną, ale jedno nie ulega najmniejszej wątpliwości – o PW mówi się bez najmniejszej cenzury i tak samo mówi się o Armii Krajowej. Zupełnie inaczej rzecz się ma z powstaniem w getcie warszawskim, o którym praktycznie w ogóle się nie mówi, jedynie bezrefleksyjnie bije pokłony. Jest to niezmiernie dziwne, bo powstanie w getcie przy PW to nie tylko pozbawione sensu samobójstwo, ale obraz nędzy i rozpaczy żydowskich elit i żydowskiej społeczności.

Strony