protesty



share

W każdym zakamarku świata, co jakiś czas odbywa się wielki spęd, szczyt, czy inne sympozjum. Szczyt G20, posiedzenia ONZ i dziesiątki tego typu imprez, z których jeszcze nic i nigdy nie wynikło. Polska też się na takie spędy łapie, rok temu mieliśmy szczyt NATO i do dziś jest to przywoływane jako wielki sukces, chociaż konia z rzędem temu, kto mi poda konkrety ze spotkania. Dziś mamy powtórkę z rozrywki, znów jakieś NATO przyjeżdża do Polski i piszę jakieś, bo naprawdę nie mam pojęcie o co w tym wszystkim chodzi, a sprawdzać mi się nie chce. Prawdę mówiąc, gdyby nie cyrk sejmowy to zapewne w ogóle bym nie wiedział, że coś się w Polsce wydarzy, ale mogę się mylić.



share

Dziś na Czerskiej wielka żałoba, bo Komisja Europejska przedstawiła oficjalne propozycje dla unijnego budżetu na lata 2021-27. Poza mityczną „praworządnością”, czyli bardzo teoretyczną możliwością blokowania funduszy dla państw nie przestrzegający zasad praworządności, nie ma w tym projekcie nic z czarnych scenariuszy, jakie roztaczał najgorszy sort. Oczywiście bełkot o „praworządności” robi za propagandowego straszaka, ale gdzie mowa o kasie, to niewielu znajdzie się chętnych, aby stwarzać precedensy. Każde państwo poza Niemcami i Francją może się obawiać zastosowania tej pseudo procedury i trzy raz się zastanowi zanim podniesie rękę.



share

Żar się leje z nieba, a człowiek robi się tak leniwy, że nawet na widok wydekoltowanej osiemnastoletniej blondynki, nie chce się szyją kręcić, co dopiero mówić o większym zaangażowaniu. Przez trzy kolejne dni w mediach mamy festiwal alternatywnej i równoległej rzeczywistości. Od rana do wieczora widzimy „płonącą Polskę’. Dla tych, którzy mają wyjątkowo słabe nerwy mam dwie propozycje naraz. Proponuję szklankę zimnej wody połączoną z zimnym prysznicem i wyjściem na miasto. Proszę się przejść na zakupy, do kina albo na mecz i zobaczyć gdzie się pali? Nie ma i nie będzie żadnej rewolucji w związku z reformą sądownictwa, będzie dokładnie to samo, co w przypadku Trybunału Konstytucyjnego, tylko 10 razy słabiej.

Strony