Radosław Sikorski



share

Głowa mnie boli od walenia w mur, ale taka to robota w polskiej rzeczywistości medialnej i politycznej. Indolencja prawicowych mediów i polityków w zakresie kreowania i narzucania tematów: dnia, tygodnia, roku, jest przygnębiająca i anegdotyczna. Czasami człowiek ma wrażenie, że gdyby nawet podać na tacy głowę lewicowego polityka, to prawica w ciągu minuty zajęłaby się rozważaniami, czy możliwe jest przyszycie głowy albo zaczęłaby deliberować, czy nie doszło do profanacji wygrawerowanych wartości: „Bóg, honor, Ojczyzna”. Pewnie, że można uznać tak daleko posuniętą krytykę za efekciarstwo, ale do czasu zderzenia z rzeczywistością i konkretnym, niepoliczalnym już przykładem indolencji.



share

Art.226 kk czyli wolność słowa po polsku.

Notka ta jest podobnie jak poprzednia jest reakcją na stwierdzenie Radosława Sikorskiego, iż „..Spotykamy się dziś ze Stanami Zjednoczonymi tam, gdzie zbiegają się nasze wartości i interesy… spotykamy się jako dwa kraje, które czują wartości demokratyczne do szpiku kości. Jako kraje, które w swej działalności motywowane są wartościami.Wspólnie promujemy demokrację.”

“…taka niebezpieczna manipulacja zyskała miano SYMULAKRUM (kopia bez oryginału, symulacja nierealnie tworząca nową rzeczywistość)…

Polityka, polska, botswańska czy nepalska polega w istocie na brudnych chwytach, opluskwianiu, sikaniu masom do mózgu. Rzadko kiedy politykę, jako narzędzie, biorą w dłonie jednostki wybitne, profetyczne, sprawcze.



share

Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski odpowiadając Igorowi Janke na pytanie „ co łączy dziś Polskę i Stany Zjednoczone?ĺ odpowiedział:

“Spotykamy się dziś ze Stanami Zjednoczonymi tam, gdzie zbiegają się nasze wartości i interesy…

Po pierwsze spotykamy się jako dwa kraje, które czują wartości demokratyczne do szpiku kości. Jako kraje, które w swej działalności motywowane są wartościami. Wspólnie promujemy demokrację.”

 

Czy rzeczywiście dla Polaków i Amerykanów “czucie demokratycznych wartości do szpiku kości” oznacza to samo?

 Pentagon Papers i sprawa New York Times v. United States