radykalizm



share

Za nami wybory samorządowe i mamy wszystkie dane w komplecie, teraz jeszcze trzeba przeżyć lawinę genialnych wykładni i życie wróci do normy. W dziedzinie genialnych wykładni nic się nie zmienia, ciągle jest to mieszanina intuicyjnych „zdaje mi się”, nie tylko nie popartych danymi, ale wygłaszanych wbrew danym. Zasada jest prosta, analiza jest wprost proporcjonalna do wyznawanego światopoglądu, a w przypadku polityków i mediów do własnego interesu. Dzięki temu cały czas mamy do czynienia z gwałtem na ludzkiej inteligencji, ale taki to już urok świata polityki i debaty publicznej.



share

Nieustanne narażenie się wszystkim i wszędzie, to mój ulubiony sport ekstremalny. W Polsce, ale też i na świecie bardzo łatwo stracić szacunek, jeszcze łatwiej poklask, a najłatwiej zdychać z głodu. Trudno, takie ryzyko zawodowe i jednocześnie pełna wolność, a tego narkotyku nie jestem w stanie odstawić. Zgadzam się z konserwatystami i konserwatyści zgadzają się ze mną w 90%, ale wszyscy doskonale wiemy, że pozostałe 10% jest wystarczającym pretekstem, aby powstała wielka różnica zdań i po niej wojna domowa. Kto ma ochotę niech kopie rów, w każdym razie powtórzę kolejny raz, że nie przyłączam się do histerii wokół sześciolatków w szkole i radykalizm Chazana jest dla mnie okrutny. Tyle różnic, dalej będę się zgadzał, bo bunt jest sensem życia tylko wtedy, gdy wynika z potrzeby, nie kalkulacji. Pozostawiam daleko w tyle wszystkie bzdurne i dęte ideologicznie polemiki, znam argumenty na pamięć, nie wchodzę w to. Chazan zrobił na mnie wrażenie z zupełnie innego powodu.



share

Ślepy głuchy i do tego mało rozgarnięty, nie zobaczy, nie usłyszy i nie zrozumie ewidentnej koincydencji zdarzeń. Po najlepszej kampanii wyborczej, wybory prezydenckie 2010, jaką kiedykolwiek Kaczyński miał, podniósł się lament doradców, którzy ukuli, a właściwie uknuli kuriozalną receptę. PiS wygra wybory jeśli będzie robił wszystko, aby zmobilizować radykalny elektorat. Tej absurdalnej dezinformacji nie da się obronić nawet na gruncie głębokiej teorii. Kto potrafi rachować do czterech ten wie, że radykalny elektorat z definicji nie może dać zwycięstwa, bo radykalizm w ramach tak dużej grupy jaką są wyborcy, zawsze jest mniejszością.

Strony