Rosja



share

Temat „sankcji” nakładanych na Rosję wystarczy potraktować brzytwą Ockhama i mamy wszystko jak na dłoni. Oto miejscowy gangster zabija dwie osoby, które zdradziły gang, a w ramach sankcji burmistrz i policjanci w całej Polsce do bandziora się nie odzywają i wyrzucają ze znajomych na Facebooku. Bądźmy chociaż trochę poważni, ruski bandzior w biały dzień traktuje dwoje ludzi gazem bojowym, co oznacza, że bandycka Rosja dysponuje środkiem, którym bez wielkiego wysiłku można wytruć Londyn, czy Nowy York. Każdy stróż nocny wie, co taka akcja oznacza i jakie niesie za sobą konsekwencje, tymczasem na całym świecie odwet polega na wydaleniu ryskich dyplomatów, czytaj agentów FSB.



share

My tu sobie gaworzymy o drzewach, ludzkich panach i innych fundamentalnych dla Polski sprawach, a tymczasem za Odrą kwitnie najgorsza opcja niemiecka i to całkiem jawnie. Wszyscy jesteśmy nauczeni, że sondażami nie należy się przejmować, ale każdy też wie, że ten trzyma sondaże za pysk, kto ma władzę. Bronisław Komorowski wygrał w I turze z wynikiem przekraczającym słynne standardy białoruskie, coś około 72%. Nieco gorszym stanem posiadania mogła się pochwalić nowa prezydent USA Hillary Clinton, ale od początku było jasne, że Donald Trump nie miał szans. Zupełnie inaczej rzeczy się mają i wyglądają u naszych ukochanych zachodnich sąsiadów. W dwóch kolejnych sondażach Martin Schulz, remisuje z Angelą Merkel 41 do 41%, natomiast partia SPD (33%) wyprzedza jednym punktem CDU/CSU (32%).



share

Nastąpiło niesamowite i długo oczekiwane zjednoczeni Polaków. W tym samym czasie redaktorzy z Czerskiej i dziennikarze prawicowi pisali w taki sam sposób o tym samym zjawisku. Nie koniec cudów, sam też dołączyłem do tego grona, chociaż z nikim mi nie po drodze. Co się stało, że nagle wszyscy przemówili jednym głosem? Chodzi o inauguracyjne przemówienie Donalda Trumpa, które zostało ocenione jako kopia przemówień Jarosława Kaczyńskiego. Teoretycznie tak właśnie było, w formie i przede wszystkim w treści. Wszystkie główne tezy Kaczyńskiego w mowie Trumpa się znalazły, ale czy to jest dla Polski błogosławiona nowina i naprawdę jest się z czego cieszyć? Sadzę, że wątpię.

Strony