rząd



share

Mam swoją małą satysfakcje, chociaż jest to satysfakcja seryjna z cyklu: „A nie mówiłem”. Jarosław Kaczyński mówi wprost o konflikcie z Andrzejem Dudą, tak wprost, że bardzie w polityce się nie da, o ile nie chce się wywołać wojny. Znaczy to tyle, że brednie o „ustawce” mogą powtarzać jedynie najwierniejsi członkowie sekty, ale to rzecz na marginesie, bo jest coś ważniejszego. Drugie „ani mówiłem” jest takie, że żadnej wojny z prezydentem PiS nie ogłosił i nie ogłosi. Stawiałem tezę, że Kaczyński będzie się starał na nowo ułożyć politykę w ramach korekty planu i dokładnie tak się dzieje. Prezes PiS o rozłamie mówi tyle ile może powiedzieć, jednocześnie tak przyciska Dudę, że otwiera sobie drogę do przeprowadzenia reform:



share

Zastanawiam się od dłuższego czasu, co ludziom przychodzi łatwiej, sprzedawanie czy kupowanie propagandy. Im dłużej się zastanawiam tym dłużej nie wiem, co tu jest jajkiem, a co kurą. Inna, nie tyle zajmująca, ale irytująca przypadłość to wszelkiej maści doradcy, którzy pałętają się po jakiś ruchach i partyjkach na poziomie 0,07% społecznego poparcia i nie przeszkadza im to doskonale wiedzieć, jakie fundamentalne błędy popełnia polityk, który podwójnie wygrał wybory, wbrew salonom i prawie wszystkim mediom. Głównie tacy zjawiskowi fantaści, niedojdy i pozostali sensaci, od kliku tygodni sprzedawali brednie o wymianie Beaty Szydło na Jarosława Kaczyńskiego.



share

Zacznę od czegoś innego, co w moim przekonaniu ma wpływ na tytułowy problem. O poziomie tak zwanej „Telewizji Narodowej” pisałem wielokrotnie i zdania nie zmieniam. Jedna wielka tragedia, zmarnowany potencjał, poletko dla nieudaczników, którzy się prześcigają w produkcji topornej propagandy. Nie dociera do mnie argument, że tak trzeba, bo „naród jest prosty”, a TVN robi to samo. Prości to są analitycy głoszący podobne tezy, natomiast TVN łże na znacznie wyższym poziomie finezji niż TVP uprawia propagandę. Prawdę mówiąc nie mam pomysłu na tę działkę, nie widzę sensownego następcy Kurskiego i to jest pięta achillesowa całej prawicy. W mediach i kulturze bieda, aż piszczy, naturalnie znikąd się to nie wzięło, 45 lat PRL i 25 III RP zrobiło swoje.

Strony