sąd



share

Tytuł ukradłem z komentarza Jacka Liziniewicza, dziennikarza w dosłownym tego słowa znaczeniu, który mógłby pracować w zawodzie pół wieku temu, bo wie bez Google na czym ten zawód polega. Cóż więcej mogę dodać do słów Jacka Liziniewicza? Powiedział wszystko w jednym zdaniu i nie pozostaje nic innego, jak tylko rozwinąć to ze wszech miar słuszne podsumowanie. Zacznę o tego, że powodów do takiej, a nie innej oceny Polacy mają tysiące, ponieważ 1000 razy orzeczenia sądów nie miały nic wspólnego z literą prawa, logiką i doświadczeniem życiowym. Podejrzewam jednak, że Jacek Liziniewicz zainspirował się dwoma ostatnimi „postanowieniami”.



share

Podam rozbudowaną definicję tragifarsy. Dziś o godzinie 9.00 Sąd Okręgowy w Legnicy zmienił wyrok Sądu Rejonowego w Złotoryi skazujący Jerzego Owsiaka na 5 tys. grzywny za znieważenie i zniesławienie Matki Kurki słowami „nierób” i „,menel”. Sąd Okręgowy warunkowo umorzył Owsiakowi grzywnę i postępowanie na rok próby. Sąd wydał to orzeczenie w następującym składzie: Przewodniczący Lech Mużyło, sprawozdawca Marek Poddębniak i sędzia Andrzej Grochmal. Blisko dwa lata temu Sąd Rejonowy w Złotoryi odstąpił od wymierzenia kary Piotrowi Wielguckiemu z powodu zniewagi wzajemnej Jerzego Owsiaka. Następnie Sąd Okręgowy w Legnicy w niemal identycznym składzie, z wyjątkiem przewodniczącego, którym był Paweł Pratkowiecki, zmienił wyrok SR Złotoryja w drugą stronę, uznał oskarżonego Piotra Wielguckiego winnym znieważenia Jerzego Owsiaka słowami „król żebraków”, ponadto zniósł zniewagę wzajemną i wymierzył Piotrowi Wielguckiemu karę grzywny 5000 zł.



share

Pierwsza rozprawa w skierniewickim sądzie karnym to była prawdziwa masakra, kubeł zimnej wody na głowę, albo nawet zderzenie z rozpędzonym pendolino. W ciągu zaledwie kilkunastu minut sędzia Krzysztof Kotynia pozbawił mnie złudzeń, którymi się karmiłem od dziesięcioleci. Światopogląd pracowicie budowany przez całe dotychczasowe życie, z wielkim zaangażowaniem systemu szkolnictwa i TVP, nagle się posypał. Pojęcia takie jak „demokracja”, „państwo prawa”, „prawa człowieka”, „prawa obywatelskie”, „praworządność”, „sprawiedliwość”, „wolność” etc, ukazane zostały mi w zupełnie innym kontekście. Nieopatrznie pozwolono mi zajrzeć za kulisy tego teatru...

Oczywiście, teoretycznie wiedziałem o tych wszystkich niuansach i kulisach, ale człowiek jest tak zbudowany, że pełne zrozumienie swojego położenie jest w stanie osiągnąć dopiero w interakcji z rzeczywistością. Dumać i gadać to sobie można do usr***j śmierci. No chyba, że wymodlimy sobie łaskę od Boga...

Strony