sądy



share

Reforma sądownictwa jest potrzebna, ale z zupełnie innych powodów niż się większości wydaje. Wszystkie naiwne nadzieje, że po podpisaniu nowych ustaw, o ile w ogóle do tego dojdzie, nagle stanie się cud, są snem wariata. Kadry, kadry i jeszcze raz kadry, decydują o tym, jak wyglądają postępowania i wyroki sadowe. A skąd się te kadry biorą? Proszę sprawdzić dowolną apelację i spróbować znaleźć choć jedną, w której nie pracuje sędzia mąż i żona, ojciec i syn, brat i siostra, córka i mama, że o wujkach i ciotkach nie wspomnę. Nie ma takiej, nie ma ani jednej apelacji, a w mojej ocenie i „okręgówki”, gdzie takich układów nie znajdziecie.



share

W sierpniu 2015 roku 90% Polaków nie miało pojęcia, że istnie coś takiego, jak Trybunał Konstytucyjny i nie kojarzyło czym ta instytucja się zajmuje. Na przełomie 2105 i 2016 roku proporcje się odwróciły, 90% Polaków o niczym innym, dzień w dzień nie słyszało, tylko o Trybunale Konstytucyjnym. Każdy miesiąc popisów Rzeplińskiego sprawiał, że notowania TK spadały na łeb i szyję, a sam Rzepliński stawał się pośmiewiskiem. Teraz mamy listopad 2017 roku i Polacy wiedzą o KRS tyle samo, co dwa lata temu o TK, ale jeśli sprawy dalej się potoczą w takim kierunku, to na przełomie 2017 i 2018 roku obudzimy się w nowej rzeczywistości.



share

Istnieją takie sprawy, które śmierdzą na starcie i dlatego nie da się ich bronić chyba, że chce się roznosić smród. Powiedzmy, że mamy fundację X, a w jej zarządzie zasiada dwóch radnych partii Y i jeden rzecznik ministra tej samej partii. Powiedzmy, że do tej fundacji płynie pół miliarda złotych ze spółek skarbu państwa, będących pod zarządem partii Y. Powiedzmy, że ta fundacja organizuje kampanię za wiele milionów złotych, która „przypadkiem” całkowicie zbiega się programem politycznym partii Y. Załóżmy, że zlecenie na realizację kampanii dostaje, bez przetargu, świeżo założona spółka X, której właściciele do niedawna byli członkami sztabu wyborczego, potem pracownikami polityka partii Y, obecnie zajmującego stanowisko premiera RP. Przyjmijmy te wszystkie założenia i oddajmy sprawę w ręce obywateli, aby posłuchać, co mają do powiedzenia.

Strony