Schetyna



share

Człowiek każdego dnia ma szansę stać się mądrzejszy o nową wiedzę i doświadczenia o ile zechce po te dobrodziejstwa sięgnąć. Zdarzają się jednak ludzie na wiedzę odporni i fizycznie nie do zajechania, do takich z całą pewnością należą tuzy totalnej opozycji. Wydaje się, że nawet małpę da się nauczyć rzeczy podstawowych, jeśli małpa raz usiądzie zadkiem na ognisku, drugi raz tego nie zrobi. Z Grzegorzem Schetyną, Ryszardem Petru, medialnym i wyborczym zapleczem opozycji jest dokładnie odwrotnie. Oni cały czas siedzą czterema literami na rozżarzonych szczapach i w taki sposób leczą oparzenia. Nie może zatem dziwić, że nieustannie podskakują, wrzeszczą i opowiadają brednie, jak to oparzeni mają w zwyczaju.



share

Slalom gigant w dół po ostrym opozycyjnym zboczu trwa. Zasada jest prosta, jak nie idzie, to nie idzie i każda próba odbicia się od dna kończy się pogłębieniem dna. Wiem, że to taki stylistyczny zabieg i w dodatku nieludzko eksploatowany, ale naprawdę człowiek czuje się kompletnie zażenowany występami opozycyjnych tuzów. Przypomina mi to jako żywo lata młodości i wspólne oglądanie telewizji z rodzicami, gdy się zaczynała erotyczna akcja. Pilotów wtedy nie było, reklam też, to musiał człowiek kombinować, udawać brak zainteresowania albo iść do kuchni zrobić sobie chleba z dżemem. Identycznie czuję się dziś tyle, że mam pilota i chętnie z tego wynalazku korzystam.



share

Dawno tak złożonego tytułu nie spłodziłem, ale cała złożoność wynika jedynie z aksamitnie brzmiącego języka naszych niemieckich przyjaciół i za chwilę wszystko się wyjaśni. W publicystyce i zwłaszcza w felietonie używa się wielkich kwantyfikatorów, skrótów i całej masy przymiotników, ale tym razem takie zabiegi mają pełne uzasadnienie. Jeśli napiszę, że NIKT nie miał wątpliwości jak PO odniesie się do propozycji PiS związanej z reparacjami, to nie pomylę się o nikogo. Wiedziało PiS, wiedziała PO i wszyscy obserwatorzy polskiej polityki. Reakcja mogła być tylko jedna – stanowcze NEIN! Powtarzanie truizmów, że PO nie zrobi nic przeciw UE, czytaj Niemcom, a Polskę ma w najgłębszym poważaniu ma o tyle sens, że ostatnio mamy serię „patriotycznych” pozoracji. Nagle nauczyli się śpiewać hymn polski, wyjęli flagi narodowe z psich kup i nawet mówią o interesie Polski.

Strony