Schetyna



share

Opozycja się jednoczy! Takie padło hasło z samego rana, 23 listopada 2017 roku, z ust Petru i Schetyny. Postawienie właściwej i pełnej diagnozy dla tego śmiesznego pięciominutowego teatrzyku, który się odbył na korytarzu sejmowym z udziałem części Obywateli PO i Obywateli Nowoczesna, już miało miejsce. Gdzie? No wyraźnie i wszystko napisałem w pierwszych zdaniach. Niczego więcej dodawać się nie powinno, ale jak zwykle spanikowane redakcje prawicowe ruszyły z piętrowymi analizami zapowiadającymi wielkie problemy PiS z nową formułą działania opozycji i wypadałoby skierować kilka normalnych słów do narodu.



share

Czego można się spodziewać po najgłupszej opozycji na świecie? Najkrócej mówiąc konsekwencji, czyli głupoty w mowie, piśmie i postawie. Grzegorz, o nowej ksywie „Ośmieszam się” Schetyna, wyszedł na konferencję i tym swoim monotonnym tonem wydukał kilkanaście „hańb” i „faszyzmów”, po czym zażądał dymisji rządu Beaty Szydło, a jak nie to będzie organizował konstruktywne wotum nieufności. W normalnych warunkach nawet bym się nad cyrkiem nie pochylił, ale warunki do końca normalne nie są i warto zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii.



share

Człowiek każdego dnia ma szansę stać się mądrzejszy o nową wiedzę i doświadczenia o ile zechce po te dobrodziejstwa sięgnąć. Zdarzają się jednak ludzie na wiedzę odporni i fizycznie nie do zajechania, do takich z całą pewnością należą tuzy totalnej opozycji. Wydaje się, że nawet małpę da się nauczyć rzeczy podstawowych, jeśli małpa raz usiądzie zadkiem na ognisku, drugi raz tego nie zrobi. Z Grzegorzem Schetyną, Ryszardem Petru, medialnym i wyborczym zapleczem opozycji jest dokładnie odwrotnie. Oni cały czas siedzą czterema literami na rozżarzonych szczapach i w taki sposób leczą oparzenia. Nie może zatem dziwić, że nieustannie podskakują, wrzeszczą i opowiadają brednie, jak to oparzeni mają w zwyczaju.

Strony