sędziowie



share

Mechanizmy przecieków „tajnych rozmów” do prasy, znane są każdemu uważnemu obserwatorowi polskiej sceny politycznej i tu nie trzeba być dziennikarzem. Oczywiście ludzie mediów znają kuchnię podobnych zabiegów, ale w tej kuchni nie ma żadnych tajemnic – poznałem to miejsce. Jest dokładnie tak, jak ludzie mówią i piszą, zgłasza się jakiś współpracownik wyższej szyszki i w zależności od stopnia zażyłości z dziennikarzem albo zleca robotę wprost albo uprzejmie prosi, żeby dla dobra Ojczyzny uratować ten, czy tamten projekt.



share

Znamienna to data, 20 września 2018 roku i to pod wieloma względami. Prezydent Andrzej Duda powołał dziś dziesięciu sędziów nowej izby Sądu Najnowszego. Ta „nowa izba” to moje zapożyczenie od wielu sędziów, którzy inaczej o Izbie Dyscyplinarnej nie mówią, co jest drugą znamienną rzeczą, po samym powołaniu Izby. Trzecia rzecz to liczba sędziów, miejsc w Izbie Dyscyplinarnej jest 16, Krajowa Rada Sądownictwa rekomendowała 12 kandydatów, ostatecznie prezydent Andrzej Duda nominował 10 sędziów.



share

Zacznę optymistycznie i wdzięcznie. Trzy lata temu w życiu bym nie pomyślał, że jakiekolwiek reformy sądownicze, poza kosmetyką znaną z ubiegłych lat, są możliwe. Przyznam się, że deklaracje PiS w tym zakresie, podobnie zresztą jak cofnięcie wieku emerytalnego i 500+, traktowałem jako coś, co pozwoli wygrać wybory, a potem to się o sprawach zapomni. Wiadomo już, że mój pesymizm był nieuzasadniony, dwie pierwsze deklaracje zostały wypełnione, trzecia wbrew marudzącym właśnie się wypełnia.

Strony