sejm



share

JOW-y są szkodliwe. Zabetonowują scenę polityczną w układzie dwupartyjnym. Przykładem jest Wlk. Brytania, gdzie w ostatnich wyborach jedna z partii, która uzyskała ok. 12,5% głosów w kraju, otrzymała w 600-osobowej Izbie Gmin JEDEN mandat. Ponadto JOW-y preferują zabieganie o partykularne interesy poszczególnych okręgów, reprezentowanych przez jednego posła (radnego), podczas, gdy od posłów i senatorów należy wymagać szerszego spojrzenia, w skali regionu i kraju.
Nie wolno nam dopuścić do wprowadzenia JOW-ów.
Dla nieprzekonanych zamieszczam poniżej moją symulację, porównującą efekty JOW-ów z efektami okręgów 2- i 3-mandatowych - według obecnych 41 okręgów wyborczych:



share

Minął prawie rok od największej kompromitacji opozycji spod szyldu „ulica i zagranica” i wszystko wszyscy wiedzą o „Ciamajdanie”, ale czy aby na pewno? Kto pamięta od czego się zaczął ten tandetny kabaret, oczywiście pytam o pretekst, nie o faktyczną przyczynę, która jest jasna? Sam nie przepadam za quizami, to od razu odpowiem. Od pajaca się zaczął! Pajac Szczerba wyszedł na mównicę i zaczął przedstawienie od „Panie marszałku kochany”, w końcu został wykluczony z obrad i to było sygnał do odpalenia „Ciamajdanu”.



share

Kaczyński z „Atlasu kotów” w ciągu sekundy stał się autorem kultowej scenki sejmowej, która obiegła cały świat i tym samym doczekał się nowego poziomu własnej potęgi. Na pierwszy rzut oka przychodzą do głowy tylko same dowcipne skojarzenia. Mnie się od razu skojarzył Turbodymomen, postać z reklam, dość niszowa współcześnie, wzorowana na dowcipach z udziałem Chucka Norris, które akurat wszyscy znają. Formuła tych dowcipów jest zawsze taka sama, zwykli ludzi coś tam muszą robić, natomiast Turbodymomen nie musi.

Strony