sejm



share

Z sejmu wychodzi grupa hucpiarzy udających reprezentację osób niepełnosprawnych. Powinienem zacząć od samouwielbienia i całej serii „a nie mówiłem”, ale dam sobie spokój, skromny ze mnie chłopak, poza tym wszyscy widzą, że geniusz. Nie mogę się jednak powstrzymać przed przypomnieniem kliku faktów, które składają się na najbardziej rozbudowaną i mimo wszystko najbardziej trafioną akcję opozycji, chociaż jak zwykle wszystko skończyło się farsą. Po pierwszych dniach protestu nawet wśród zwolenników PiS, czy szerzej, przeciwników „totalnej opozycji”, nastąpiła konsternacja.



share

W każdym zakamarku świata, co jakiś czas odbywa się wielki spęd, szczyt, czy inne sympozjum. Szczyt G20, posiedzenia ONZ i dziesiątki tego typu imprez, z których jeszcze nic i nigdy nie wynikło. Polska też się na takie spędy łapie, rok temu mieliśmy szczyt NATO i do dziś jest to przywoływane jako wielki sukces, chociaż konia z rzędem temu, kto mi poda konkrety ze spotkania. Dziś mamy powtórkę z rozrywki, znów jakieś NATO przyjeżdża do Polski i piszę jakieś, bo naprawdę nie mam pojęcie o co w tym wszystkim chodzi, a sprawdzać mi się nie chce. Prawdę mówiąc, gdyby nie cyrk sejmowy to zapewne w ogóle bym nie wiedział, że coś się w Polsce wydarzy, ale mogę się mylić.



share

Po wyroku sądu w Złotoryi, który nie zostawił suchej nitki na Owsiaku, ale i na WOŚP, na korytarzu złapał mnie reporter z TVN24. Udzieliłem krótkiego wywiadu, dosłownie kilkadziesiąt sekund, i powiedziałem, że sąd w całości uznał za prawdziwe tezy stawiane w publikacjach, dotyczące finansowania i przepływów pieniędzy z WOŚP i Złotego Melona do firm rodzinnych Owsiaka. Z tego wywiadu nie dało się dosłownie nic wyciąć, a każde zdanie było dla Owsiaka kompromitujące. Jednak dla TVN24 nie ma rzeczy niemożliwych, wywiad w ogóle się nie ukazał w wersji wideo, za to jakiś propagandzista napisał, że „Hejter z Biskupina jest zadowolony z wyroku i nadal podtrzymuje swoje oszczerstwa”. Mniej więcej coś takiego, bo dosłownego cytatu nie chce mi się szukać.

Strony