sejm



share


share

Uczciwie chciałbym zacząć felieton, dlatego muszę przyznać, że byłem jednym z tych, którzy wmawiali Schetynie talent polityczny. Był taki czas, że wielu popełniło ten sam błąd, głównie dotyczyło to starcia Schetyny z Tuskiem. Ostatecznie Grzegorzowi „Zniszczę Cię” udało się pokonać Tuska, ale umówmy się, że to był walkower. Gdy PO na chwilę przejęła Ewka Kopacz i Misiek Kamiński, wydawało się, że każdy następca będzie poważniejszy i przynajmniej powstrzyma degrengoladę Platformy. Przyszedł Schetyna i praktycznie od pierwszej chwili wziął się ostro do roboty na rzecz Polski. Praca ta polega na systematycznym kompromitowaniu i dobijaniu PO.



share

Przeczytałem obszerne fragmenty ekspertyz prawnych zamówionych przez Kancelarię Sejmu i żadnej z nich nie chcę traktować poważnie, bo mam wrażenie, że powstały w zupełnie innym celu niż się wszystkim wydaje. Jak dla mnie są to zwykłe straszaki, taki dodatkowy grant wrzucony w stronę opozycji i nie wierzę, że autorzy tych dokumentów choćby przez chwilę traktowali swoje akademickie prace, jako realne scenariusze. Takie pomysły jak odcięcie telewizji od sejmu, utajnienie obrad, czy obecność BOR na sali sejmowej to czysta abstrakcja i przede wszystkim marzenie opozycji, szkoda się tym w ogóle zajmować. Postaram się poukładać sprawy racjonalnie i realnie.

Odpowiedzialność regulaminowa

Strony